Co czeka branżę e-commerce w 2014 roku?

Autor: dlahandlu.pl 6 lutego 2014 09:56

W ramach rozwoju usług e-commerce wzrost standardów będzie napędzany rosnącą konkurencją, do której coraz częściej dołączać mają gracze z zachodu. - W 2014 r. jeszcze większą rolę będą odgrywać duże międzynarodowe e-sklepy z Europy Zachodniej, szczególnie z UK i Niemiec. W perspektywie 2 lat z Chin oraz z USA - podsumowuje Marcin Bosacki z Inpost.pl.

- To na co warto zwrócić uwagę w tym aspekcie, to oferowana przez nich dobra obsługa klienta oraz wysokie standardy odnośnie zwrotów towaru - mówi Grzegorz Marczak z serwisu Antyweb.pl. - To są elementy definiujące zaufanie do sklepów. W naszym polskim e-commerce często jeszcze obserwuję sytuację, w których zapomina się, że to klient jest najważniejszy - dodaje.
Zagraniczna konkurencja będzie nie lada wyzwaniem dla krajowych graczy. - Kolejny obszar profesjonalizacji czekać będzie e-commerce w dziedzinie sprzedaży transgranicznej. Nowe, europejskie, ujednolicone przepisy, które czekają nas w 2014 roku wiązać się będą przede wszystkim z logistyką, ale i dostosowaniem trybu prowadzenia swojego biznesu do lepszego planowania i zabezpieczenia finansowego swoich działań - podsumowuje Konrad Latkowski.

W realizacji celów mają pomóc rozwiązania technologiczne. - W 2014 mniejsze sklepy będą musiały postawić na innowacje jeśli będą chciały walczyć z sieciowymi oddziałami wielkich korporacji handlowych - uważa Tomasz Karwatka z Divante.
- Z całą pewnością będziemy świadkami dalszej adaptacji profesjonalnych rozwiązań technologicznych przez e-sklepy. Od platform e-commerce'owych, po aplikacje do email marketingu czy monitorowania - dodaje Maciej Ossowski z GetResponse. - Jednak ten biznes to głównie klient i w pogoni za nowinkami technologicznymi nie możemy o nim zapominać - podsumowuje Norbert Trudziński ze sklepu Neosport.pl.

- Rok 2013 przyniósł kolejne spektakularne spadki wśród serwisów uzależnionych od ruchu organicznego z Google. Jeśli Twój biznes oparty jest na jednym źródle ruchu, czas zacząć dywersyfikację - radzi Tomasz Karwatka z Divante. - Na pewno ciekawymi kanałami z rosnącą penetracją będzie Twitter, Instagram i Pinterest. - Zmiany na Facebooku mogą jednak spowodować, ze więcej budżetu zostanie przekierowane z Facebooka do Google'a. SEO mimo ogromnej konkurencji nadal jest w stanie wygenerować bardzo dobre wyniki dla e-commerce - dodaje.

W takiej sytuacji warto rozważyć budowanie własnej bazy e-mail marketingowej lub bazy w kanałach social media oraz wdrożyć rozwiązania z zakresu growth hackingu. - Stojący nieco w opozycji do tradycyjnego marketingu, growth hacking, zdobywa popularność. Jego cechy to: zbudowanie stabilnego silnika wzrostu, efektywność, eksperymentowanie zamiast planowania, skupianie się na sprzedaży zamiast na marce - wylicza Tomasz Karwatka. Jego zdaniem w 2014 r. firmy e-commerce będą także coraz większa uwagę zwracać na inteligentne sterowanie ceną.

- Czekają nas także dalsze zmiany w sposobie dostarczania towarów. - Od kilku lat obserwujemy wzrost odbiorów poza adresem domowym, w szczególności Paczkomatów InPost. Trend ten będzie nadal rosnący - uważa Bosacki. Coraz popularniejszą formą dostawy będzie też odbiór w salonie firmowym. - Będzie to związane z faktem, że coraz więcej polskich marek, które obecne są w galeriach handlowych zintensyfikuje swoją działalność online - dodaje.

Wypowiedzi zebrała Get More Social, agencja social media.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12313

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane