REKLAMA
REKLAMA

Co czeka poznański rynek handlowy - zdrowa konkurencja czy już kanibalizm?

Property News 15 stycznia 2015 21:10

W Poznaniu na tysiąc mieszkańców przypada już ponad 500 mkw. powierzchni handlowej, co oznacza ponad dwukrotne przekroczenie średniej krajowej (wynoszącej ok. 230 mkw./ 1000 mieszkańców). W najbliższym czasie przelicznik ten jeszcze wzrośnie za sprawą budowanej właśnie przez Apsys galerii Posnania. Co czeka poznański rynek handlowy, zdrowa konkurencja czy już kanibalizm - nad tym zastanawiali się uczestnicy konferencji Property Forum Poznań 2015.

REKLAMA

- Oddanie do użytku w ciągu najbliższych dwóch lat nowego centrum sprawi, że Poznań będzie miastem o najwyższym nasyceniu powierzchnią handlową wśród podobnych wielkością aglomeracji w Polsce - mówił moderujący spotkanie Kamil Kowa, dyr. Działu Wycen i Doradztwa w Savills Polska. Zaznaczył jednak, że pozytywnym wskaźnikiem jest poziom średnich wynagrodzeń, który przekłada się na obroty najemców. Poznań plasuje się bowiem wśród miast o najwyższych wynagrodzeniach brutto w kraju. Ma także niskie bezrobocie i zrównoważoną strukturę demograficzną. Wbrew powszechnej opinii, zjawisko emigracji nie dotyczy miasta.- Statystyki pokazują, że aż 2/3 ludności, która wyprowadza się z Poznania, osiedla się w miejscowościach ościennych. To sprawia, że z punktu widzenia aglomeracji ludności nie ubywa, bo wciąż znajdują się oni w zasięgu oddziaływania regionalnych centrów - podkreślał Kowa.

Poznań rynkiem najemcy
Sytuacja na poznańskim rynku handlowym nie jest łatwa. W ciągu 11 lat w mieście wybudowano 7 centrów handlowych średniej wielkości. W przyszłym roku wystartuje kolejne - Posnania. Rosnąca konkurencja stwarza coraz większe wyzwania przed istniejącymi obiektami.

- W mieście tak nasyconym centrami handlowymi jak Poznań, ważne jest gdzie lokalizowane są nowe obiekty. Jeśli centra powstają blisko siebie, tworzy się niebezpieczna konkurencja, która zagraża prawidłowemu ich funkcjonowaniu - mówiła Renata Gralec, dyrektor Centrum Handlowego Stary Browar.

Centra handlowe starają się pozyskiwać nowych najemców, jednak coraz trudniej jest im skomponować wyróżniającą się na rynku ofertę. - Nowi najemcy pojawiają się w Poznaniu, ale najczęściej dopiero wtedy, gdy przetestują rynek w Warszawie. Poznań cierpi na tym, podobnie jak i inne miasta. Tymczasem z przeprowadzonych przez nas badań wynika, że konsumenci oczekuje dużej, zróżnicowanej oferty - tłumaczył Norbert Fijałkowski, dyrektor Poznań City Center.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12742

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA