Coface: Handel detaliczny wśród branż z najgorszym wynikiem pod względem upadłości

www.portalspozywczy.pl 30 czerwca 2014 16:10

Od początku stycznia do 27 czerwca 2014 roku sądy wydały postanowienia o upadłości 402 polskich przedsiębiorstw. To liczba o 11,5 proc. niższa od wyniku sprzed roku. O 25 proc. spadła liczba upadłości w handlu, jednak handel detaliczny radził sobie znacznie gorzej - informuje Coface.

Jak zauważają analitycy Coface, spadek liczby upadłości ogółem jest tym bardziej zauważalny, że baza sprzed roku była wyjątkowo wysoka - w 2013 r., po I półroczu utrzymywał się wzrost na poziomie 7 proc. Jednak, pomimo wyraźnego spadku, 402 upadłości to jednak ciągle o 100 proc. więcej niż w pierwszym półroczu przedkryzysowego 2008 r.
W pierwszej połowie br. wyraźnie zmniejszył się odsetek postępowań upadłościowych z możliwością zawarcia układu - do 13,5 proc., podczas, gdy rok temu stanowił około 16,5 proc., a dwa lata temu około 18 proc.
Wyraźny spadek liczby upadłości zanotowano w produkcji (-25 proc.), handlu (-25 proc.) oraz budownictwie (-21 proc.) Wzrasta z kolei liczba upadłości w usługach, o 18 proc.
- Powyższe ma wpływ na zmianę w strukturze branżowej upadających firm. W porównaniu do pierwszych sześciu miesięcy ub. r., w ogólnej liczbie bankrutów zmniejszył się udział producentów (z 33 do 28 proc.) oraz budownictwa (z 23 do 21 proc.), a wzrósł udział firm handlowych i przede wszystkim pozostałych branż w tym głównie usług (z 15,6 proc. do 21 proc.) - ocenia Coface.
W drugim półroczu 2014 roku spadek liczby upadłości utrzyma się, osiągając - według prognoz Coface - na koniec roku wynik o 20 proc. niższy niż w roku 2013.
Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce zauważa, że w wyniku poprawiającej się sytuacji gospodarczej, począwszy od 2014 roku liczba upadłości polskich przedsiębiorstw wykazuje trend spadkowy.
- Zgodnie z analizami Coface wpływ sytuacji makroekonomicznej na statystyki upadłościowe zauważalny jest z pewnym opóźnieniem, przynajmniej 1 lub 2 kwartałów. Tym samym publikowane obecnie informacje na temat bankructw krajowych przedsiębiorstw odzwierciedlają wcześniejszą sytuację gospodarczą Polski, gdy po mizernym wzroście gospodarczym w pierwszym półroczu 2013 roku, okres spowolnienia zaczął przekształcać się w kolejnych miesiącach w umiarkowane ożywienie - podkreśla Grzegorz Sielewicz.
Publikowane ostatnio wskaźniki makroekonomiczne potwierdzają, że ożywienie gospodarcze w Polsce jest coraz bardziej wyraźne. Powraca skłonność polskiego konsumenta do dokonywania zakupów, pobudzana zwiększaniem zatrudnienia przez przedsiębiorstwa (wzrost o 0,7 proc. r/r w kwietniu i maju br. po rocznym okresie redukcji zatrudnienia zakończonym w listopadzie zeszłego roku), jak również wzrostem płac (o 4,8 proc. r/r w maju br.). W rezultacie dynamika sprzedaży detalicznej również zauważalnie wzrasta - o blisko 6 proc. r/r w pierwszych pięciu miesiącach tego roku w porównaniu do zaledwie 0,4 proc. w analogicznym okresie roku poprzedniego.
Niemniej jednak, niska presja inflacyjna potwierdza, że krajowy konsument dokonuje zakupów przemyślanie i ostrożnie, wybierając głównie artykuły pierwszej potrzeby. Znajduje to odzwierciedlenie w statystykach upadłościowych, gdzie ograniczone zakupy dóbr trwałego użytku, w tym spadki sprzedaży produktów RTV i AGD, odczuwalne są przez producentów i dystrybutorów. Największe bankructwo w tym półroczu miało miejsce właśnie w tej branży, w maju sąd ogłosił niewypłacalność Domexu, właściciela sieci Avans skupiającej 250 sklepów i zatrudniającej 3000 pracowników.
Zgodnie z analizami Coface, konsumpcja prywatna w Polsce powinna wzrastać w ujęciu rocznym co najmniej o 2,6 proc., aby przyczynić się do zauważalnego spadku liczby upadłości przedsiębiorstw. Potwierdza to ogólna liczba upadłości, jednak założenie to nie sprawdza się w przypadku branży handlu detalicznego. Podczas gdy handel hurtowy wykazuje stabilizację liczby upadłości (spadek liczby upadłości o 13 proc., z 71 do 62), bankructwa detalistów wzrosły o 27 proc. w porównaniu do zeszłego roku (do 33, z 26 przed rokiem). Łącznie jednak liczba upadłości w handlu zmniejszyła się o 25 proc. (ze 111 do 104).
- Silna konkurencja, niskie marże oraz trwające procesy konsolidacyjne tłumaczą w dużym stopniu aktualną sytuację branży. Firmy produkcyjne narażone są także na intensywne działania konkurencyjne, co zmusza je do akceptowania niskich marż. Deflacja cen producentów trwa już półtora roku i ogranicza zyski generowane przez polskie firmy. Upadłości krajowych przedsiębiorstw w kolejnych miesiącach będą wypadkową dostosowywania się firm do bieżącego popytu rynkowego oraz ekspansji w obliczu działań konkurencji - ocenia Grzegorz Sielewicz.
Z kolei Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface ocenia, że branża handlu hurtowego coraz lepiej daje sobie radę w obecnym otoczeniu gospodarczym. Sektor hurtowy przechodzi nadal proces konsolidacji, który zapewne spowoduje, iż jeszcze wiele podmiotów zniknie z rynku. Póki co jednak wiele firm dostosowało poziom kosztów do możliwości przychodowych i znacząco poprawiło płynność. - Konkurencja w branży jest duża, marże są niskie, kontrola kosztów ma więc znaczenie zasadnicze - mówi.
Natomiast rynek detaliczny ma się nieco gorzej, co wynika przede wszystkim z bardzo dużej konkurencji ze strony wielkich sieci. - Niezależne sklepy, czy małe sieci są pod ogromną presją płynnościową. Trudno jest im zakupić towar na dobrych warunkach, w związku z tym nie mogą skutecznie konkurować z dużymi sieciami detalicznymi, które dodatkowo wydają bardzo duże sumy na promocję i reklamę - mówi Marcin Siwa.
Z kolei przetwórstwo przemysłowe najgorszy okres dekoniunktury ma już za sobą. Stabilizuje się popyt zarówno na artykuły konsumpcyjne jak i dobra inwestycyjne. Widoczne uspokojenie na rynku budowlanym ma istotny wpływ na poprawę sytuacji płynnościowej zarówno wśród producentów mebli jak i w branży stalowej. Rosnąca dynamika wzrostu PKB w Unii Europejskiej również pomaga naszemu eksportowi, który w wielu branżach ma bardzo istotny wpływ na kondycję finansową przedsiębiorstw.
- W przetwórstwie spożywczym nie widać jeszcze wielkich zmian, jeśli chodzi o liczbę upadłości, ale należy się spodziewać poprawy również w tym sektorze. Poprawa nastrojów konsumenckich będzie w sposób bezpośredni wpływała na wyniki tych firm. Sytuacja w branży uzależniona jest także od rozwoju zdarzeń na Ukrainie. Szybkie zakończenie konfliktu może zwiększyć możliwości eksportowe producentów żywności - ocenia Marcin Siwa.
Jak mówi, zauważalna jest stabilizacja w produkcji i przetwórstwie metali. Stabilizuje się także sytuacja w branży budowlanej.
Pod względem regionów, utrzymuje się spadek upadłości w województwie mazowieckim, już w 2013 roku zbankrutowało tu o 12 proc. mniej firm niż rok wcześniej, a w ostatnich sześciu miesiącach tego roku sytuacja ulegała dalszej poprawie.
Analizując upadłości pod kątem form prawnych, Coface zauważa spadek liczby bankructw wszystkich form działalności z wyjątkiem spółek komandytowych i spółdzielni. Największą grupę stanowią - jak zawsze - spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, chociaż ich udział spadł zdecydowanie do 55 proc. (65,7 proc. w 2011). Pomimo tego, że w ostatnim półroczu spadła liczba upadłości przedsiębiorców, to ich udział w ogólnej liczbie bankructw systematycznie rośnie. W 2011 stanowiły one 15,5 proc., a w ostatnich sześciu miesiącach już jedną czwartą wszystkich przypadków niewypłacalności. Podobnie wygląda sytuacja ze spółkami akcyjnymi. W kończącym się półroczu ich liczba spadła r/r, jednak ich udział w rośnie, w ostatnich sześciu miesiącach było to już 10 proc.
Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11170

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane