Członek RN JMD: Biedronka nie ma problemów z procesami o opłaty półkowe

www.portalspozywczy.pl 9 kwietnia 2013 13:57

Naszym zdaniem, dobrym pomysłem jest tworzenie przez dostawców i sieć wspólnej strategii. Jeśli współpraca układa się na zasadzie "rośniemy razem", to poziom wzajemnego zaufania wzrasta i można tak współpracować przez wiele lat. Nie każda sieć handlowa ma tę samą ilość spraw sądowych. Są sieci, które mają ich bardzo dużo i takie, które mają bardzo mało - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Lesław Kański, członek Rady Nadzorczej Jeronimo Martins Dystrybucja.

Dla nas jest to margines. Po pierwsze dlatego, że już od około 2005 roku realizujemy strategię współpracy z dostawcami i są tacy producenci, z którymi współpracujemy od wielu lat. Bywa nawet, że pomagamy im w ich inwestycjach, by pomóc im zwiększyć moce produkcyjne. Drugi czynnik to fakt, że nie stosuje się tzw. opłat półkowych przy produktach marki własnej. To sieć zamawia określony produkt i bierze na siebie ryzyka związane z wprowadzeniem go do sprzedaży. W takiej sytuacji nie ma powodu, by dostawcy płacili za znalezienie się na półce. Jeśli sieć, tak jak Biedronka, ma znaczny udział marki własnej w swoim asortymencie, to możliwości procesów o opłaty półkowe zmniejszają się - dodaje Lesław Kański.

- Poza tym, procesy są często wytaczane przy absurdalnych opłatach, np. dostawca płaci za każdy nowo otwarty sklep, co oznacza, że musi opłacić za przyjęcie towaru do nowego sklepu. Są też opłaty z tytułu jubileuszu sieci. Jestem natomiast przekonany o tym, że obie strony potrzebują marketingu i promocji. Jeśli sieć unika typowych opłat za przyjęcie towaru i ogranicza się tylko do opłat za promocję i marketing, to szanse na procesy są zdecydowanie mniejsze - wyjaśnia członek RN JMD.

Jak przynaje Lesław Kański, w ciągu kilku lat sądy zmieniły podejście do tej kwestii. Jedna z pierwszych tego typu spraw rozpoczęła się w 2001 roku, a wyrok w Sądzie Najwyższym zapadł w 2006 roku. - W wyroku sąd orzekł, że sieć zastosowała typową opłatę za przyjęcie towaru do sprzedaży, czyli za wejście do sieci. Było to zatem najbardziej elementarne naruszenie przepisu ustawy. Natomiast potem sądy poszły dalej, zaczęły opłatom za przyjęcie towaru do sprzedaży przypisywać szersze treści i włączyły w to opłaty np. za promocję, za marketing. W końcu doszło do tego, że zaczęto tak traktować wszelkie opłaty, jakiekolwiek byłyby rozliczenia między dwoma stronami. Szczytem absurdu było włączenie w to rabatów - podsumowuje rozmówca.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Pracownik JMP 2013-04-10 09:20:09

    Od ponad roku nie ma firmy Jeronimo Martins Dystrybucja tylko Jeronimo Martins Polska. Proszę być precyzyjnym.

  • b. prac sieci spec. HACCP 2013-04-09 17:25:15

    Oczywiście, że zasada rośniemy w siłę razem dostawca i sieć jest dobra, tyle że np duże sieci niemiecko-szwaicarskie nic sobie z tego nie robią. Czy wiecie Państwo dostawcy że kwota po stronie uzysku za reklamę. za półkę,za marketing,za przyjęcie towaru z długim terminem zapłaty, dostawę towaru w cenie promocyjnej na okres dłuższy niż okres promocji dla klienta,jest dochodem nieraz wyższym dla sieci niż zysk z normalnej sprzedaży marketu!!!

    Czyli obrotna sieć swym cwaniactwem a nie uczciwym handlem zarabia kosztem dostawców.

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10873

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane