REKLAMA
REKLAMA

Cztery największe sieci w Polsce mają 33 proc. udziałów w rynku (analiza)

Autor: dlahandlu.pl na podstawie agencji Melting Pot 9 marca 2016 13:16

Największe cztery sieci w Polsce mają jedynie 33 proc. udziałów w rynku. Dla porównania we Francji jest to 68%, a w Wielkiej Brytanii aż 72 %. Prowadzi to do morderczego wyścigu cen, promocji i ofert - czytamy w analizie agencji Melting Pot.

REKLAMA

Konkurencja na rynku jest szalona, konsument jest zadowolony, ale sieci nie tak bardzo. Wskaźniki rentowności są na bardzo niskim poziomie.

Z raportu przygotowanego przez KPMG wynika, że w 2013 roku rentowność netto 9 z 15 największych sieci detalicznych nie przekroczyła 1 %. To, co robiły dyskonty w następnych latach na pewno nie pomogło branży.

Dlatego sieci coraz bardziej się do siebie upodabniają. Zarówno na poziomie lokalizacji, formatów, jak i ceny oraz jakości.

Gracze, którzy w pierwszej kolejności budowali mocne postrzeganie przystępności cenowej, a następnie konsekwentnie dobudowywali postrzeganie jakościowe (Lidl, Biedronka), są dziś w lepszej sytuacji niż delikatesy jak Alma czy Piotr i Paweł, które przechodzą odwrotną drogę (od zawsze wysoka jakość, teraz w niskiej cenie). Bo w stosunku jakości do ceny to cena jest wciąż ważniejsza. Ale jakość powoli traci swoją unikalność.

Z drugiej strony, na tak płaskim cenowo rynku jakość znów zacznie zyskiwać na znaczeniu. Rosnąca liczba konsumentów usatysfakcjonowanych na poziomie cenowym coraz większą wagę zacznie przykładać do wartości, jaką w tej cenie otrzyma. Zarówno na poziomie produktu, jak i całkowitego doświadczenia zakupowego. Dowodzą tego m.in. dynamiczny rozwój sieci convenience oraz rosnący nacisk czołowych sieci na wygodę, szybkość i łatwość zakupów, rozwój e-kanału sprzedaży.

Obecnie według badania OC&C najważniejszym czynnikiem wyboru sklepu jest bliskość domu lub pracy (33 %). W takie sytuacji rośnie znaczenie sklepów franczyzowych i zakupów przez internet.

  • Drogerie 2016-03-09 21:37:51

    Karol wcale się nie dziwię. Jest wiele hurtowni, które oferują znacznie lepsze niż hale typu sieć , którą wymieniłeś itp. Podobnie jest w detalu. Wiele sklepów ma lepsze ceny niż, np. w branży drogeryjnej, największa sieć ( nazwy nie będę wymieniał). Lecz problem polega na tym, że mimo mówi się o znaczeniu ceny i jakości obsługi - ten przypadek pokazuje klienta całkowicie wpatrzonego w reklamę. A reklama, jak reklama - omamić potrafi

  • Karol 2016-03-09 14:53:32

    Mam wrażenie, że z podobną sytuacją co do postrzegania oferty cenowej mamy do czynienia na rynku hurtowym - ostatnio okazało się, że moja lokalna hurtownia ma ceny lepsze niż Selgros, a co lepsze moja hurtownia zaczyna już sprzedaż przez internet

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12493

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA