PARTNER PORTALU partner portalu - www.frigologistics.pl

Deflacja choć słabsza, utrzyma się do końca roku

Autor: PAP 11 kwietnia 2016 19:39

Choć deflacja pozostanie z nami do końca roku, widać symptomy, że wyraźnie słabnie - zauważają ekonomiści po publikacji danych GUS. Wzrost cen napędzi m.in. Program 500 plus.

Jak podał GUS w poniedziałkowym komunikacie, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu w ujęciu rocznym spadły o 0,9 proc., a w stosunku do lutego wzrosły o 0,1 proc.

"Minimalny wzrost cen w ujęciu miesięcznym nie pozwala na wyciągnięcie wniosku mówiącego o tym, że już teraz obserwujemy początek końca deflacji. Z pewnością jednak wzrost popytu indywidualnego związanego m.in. z Programem 500+ zakończy ujemny wskaźnik cen w Polsce - zauważył dyrektor Biura Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych Piotr Rogowiecki.

"W ujęciu rocznym nadal mamy do czynienia z wyraźnym spadkiem cen. Jest to szczególnie widoczne w takich kategoriach jak odzież i obuwie, mieszkanie, transport, rekreacja i kultura. W ujęciu miesięcznym zwraca uwagę wzrost cen paliw do prywatnych środków transportu i w całej kategorii transport" - zauważył.

Dodał, że w pierwszych trzech kwartałach swojego funkcjonowania Program 500+ będzie w wysokim stopniu stymulował popyt wewnętrzny.

Rogowiecki przekonuje, że wzrost wartości rozporządzalnego dochodu w wielu polskich rodzinach zwiększy strumień zakupów, co przełoży się w oczywisty sposób na presję inflacyjną. "Będzie to szczególnie widoczne w takich kategoriach jak: żywność, odzież i obuwie, a także (choć w mniejszym stopniu) rekreacja i kultura, edukacja, restauracje i hotele. Zakładając stabilny kurs złotego oraz brak gwałtownych wahań cen ropy możemy zakładać to, że cel inflacyjny NBP (2,5 proc. +/- 1) jest realistyczny. To oczywiście oznacza, że deflacja w tym roku będzie za nami" - powiedział.

Jak zauważył główny analityk Gerda Broker Roman Przasnyski w marcu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych był niższy niż przed rokiem o 0,9 proc. "Wiele wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach jego spadek będzie coraz mniejszy, ale pierwszych oznak inflacji możemy się spodziewać najwcześniej pod koniec roku" - zaznaczył.

"Podobnie jak w 2015 r., pierwsze miesiące obecnego roku przynoszą nasilenie presji deflacyjnej. Jest ona już jednak wyraźnie słabsza. Od stycznia do marca ubiegłego roku spadek cen wynosił 1,4-1,6 proc., podczas gdy w tym roku sięga 0,8-0,9 proc. Przyczyny pozostają wciąż te same: zniżkujące notowania surowców, głównie ropy naftowej, umiarkowana dynamika wynagrodzeń i popytu ze strony konsumentów, a ostatnio także umacniający się złoty. Potwierdzają się więc skorygowane niedawno w dół prognozy inflacyjne NBP, zakładające że średnioroczna zmiana cen będzie mieścić się w przedziale od minus 0,9 do plus 0,2 proc. Na razie można przypuszczać, że bardziej prawdopodobny jest wariant, w którym w skali rocznej inflacji jednak nie zobaczymy, choć lekki wzrost wskaźnika możliwy jest w ostatnich miesiącach 2016 r" - napisał w komentarzu do danych.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11419

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane