PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Delikatesy Alma włączają się w walkę o masowego klienta

Autor: Forbes 4 lipca 2012 11:37

Wymyślony przez Jerzego Mazgaja dom marek luksusowych przyniósł w zeszłym roku 14 mln złotych zysku. Biorąc nawet pod uwagę, że grupa jest w fazie restrukturyzacji (Vistula) i ekspansji (Alma), widać, że polskie targowisko próżności wciąż jest biznesem dla hobbystów - pisze "Forbes".

REKLAMA

Główną bolączką rynku dóbr luksusowych w Polsce jest jego jedna właściciwość - trudno działać na nim w dużej skali. Na podobną barierę natrafiły delikatesy Alma. Aby się rozwijać, musiały zacząć konkurować cenami z Biedronką i Lidlem. Przy 1,4 mld zł przychodów spółka zarobiła symboliczne 7 mln złotych. Mazgaj broni się, że zyski pożerają inwestycje w nowe sklepy. Ale to i tak nie są dobre wiadomości dla kogoś, kto chciał zawładnąć tym segmentem rynku.

Mimo, że delikatesy Mazgaja nastawiają się na klientów zainteresowanych importowanymi serami, dojrzewającymi wędlinami i drogimi alkoholami, przy obrotach na poziomie 1,4 mld zł muszą włączyć się w walkę o masowego klienta. W efekcie ceny podstawowych produktów, takich jak jogurty, warzywa czy coca-cola, w Warszawie są nawet niższe niż w Biedronce. - czytamy w "Forbes".

- Wyniki poprawimy, kiedy będziemy rozwijać się mniej intensywnie. Co roku będziemy zwiększać liczbę sklepów maksymalnie o 10 proc., a nie jak do tej pory o 300 proc. - wyjaśnia Mazgaj.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16386

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 1120696

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA