Detaliści z aglomeracji warszawskiej odchodzą od Tradisu

Autor: Wiadomości Handlowe 23 lipca 2012 11:36

W Polsce, obok grupy bardzo dużych dystrybutorów, którym przewodzi Eurocash, istnieje kilkadziesiąt dużych hurtowni. To one mogą być najbardziej zagrożone działaniami portugalsko-polskiego potentata. Większość z tych podmiotów decyduje się kontynuować dotychczasową strategię, widząc w przejęciu Tradisu przez Eurocash bardziej szansę niż zagrożenie - podają "Wiadomości Handlowe".

Prezes hurtowni Polmars, Robert Ziółkowski, uważa, że zarówno producenci, jak i dystrybutorzy już odczuwają efekty przejęcia Tradisu przez Eurocash, a w miarę upływu czasu będą one coraz bardziej widoczne. Jego zdaniem zawęża się oferta Tradisu i pogarszają się warunki handlowe oferowane przez tego dystrybutora, co w aglomeracji warszawskiej skutkuje odchodzeniem detalistów. Ponadto, fakt zarządzania przez Eurocash ogromną liczbą sklepów franczyzowych sprawia, iż niezależni odbiorcy czują się gorszymi i mniej ważnymi klientami.

W hurtowni spożywczej Bzomex, zlokalizowanej w Stróży nieopodal Myślenic w Małopolsce, nie obawiają się konkurencji ze strony potentata, jakim stał się Eurocash po przejęciu Tradisu. Mimo upływu kilku miesięcy od transakcji, sprzedaż Bzomeksu wciąż rośnie.Jak tłumaczy Mateusz Bzowski, szef marketingu Bzomeksu, dotychczas Tradis postrzegany był na tym terenie, jako firma polska, obecnie zaś detaliści widzą go jako podmiot zagraniczny. Jego zdaniem w Małopolsce ma to znaczenie, więc w efekcie coraz więcej dawnych klientów Tradisu pojawia się u nas.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10380

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane