Dostęp do informacji nt. zakazanych zapisów w regulaminach e-sklepów wciąż utrudniony

Autor: dlahandlu.pl 8 września 2015 10:39

Znowelizowana ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, przyjęta na początku sierpnia, znacząco zmienia model postępowania w sprawach o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone. Wielu przedsiębiorców uważa, że zmiany są bardzo daleko idące, jednak z nieczytelnym wykazem niedozwolonych klauzul będziemy się męczyć jeszcze całe 10 lat - podają eksperci z rzetelnyregulamin.pl.

Zmiany przewidują m.in. wprowadzenie „tajemniczego klienta” i zakup kontrolowany, który będzie sprawdzał sposób oferowania produktu czy usługi i zawierania umowy. Prezes UOKiK będzie mógł także wydać zakaz wykorzystywania umowy o niedozwolonym charakterze, oraz usuwać z umów klauzule niedozwolone. Ponadto otrzyma możliwość wydawania decyzji tymczasowych jeszcze w toku postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów czyli jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sporu.

Obecnie korzystanie z rejestru klauzul niedozwolonych jest bardzo trudne i skomplikowane. Klauzule w rejestrze zamieszczane są w oderwaniu od ich kontekstu i bez wyjaśnienia, dlaczego zostały uznane za niedozwolone, co w praktyce całkowicie uniemożliwia zapoznanie się i zrozumienie ich abuzywnego charakteru. Obowiązujący rejestr jest również zbyt rozbudowany i bardzo mało czytelny, dlatego też nie tylko przeciętny konsument, ale również środowiska profesjonalistów mają problem z praktycznym wykorzystaniem rejestru. Sam ustawodawcą przyznał, że rejestr w obecnej formie jest kompletnie bezużyteczny i wymaga licznych modyfikacji.

Nowa ustawa ma za zadanie wprowadzenie zmian do rejestru klauzul niedozwolonych. Zgodnie z założeniami ustawodawcy ma być on bardziej przejrzysty i funkcjonalny. Przedsiębiorcy i konsumenci z niecierpliwością oczekują na obiecane zmiany. Eksperci zwracają uwagę, że ważne jest, aby rejestr stał się w końcu narzędziem, które można wykorzystać w praktyce. Dzięki temu przedsiębiorcy mogliby w prosty i szybki sposób sprawdzić, czy przypadkiem zapisy, które zamieszczają w swoich umowach, nie naruszają prawa. Zyskać mieliby na tym również konsumenci, gdyż na pewno w sposób pozytywny wpłynęłoby to na skalę stosowania niedozwolonych postanowień.

Jednak ustawodawca postanowił rozczarować wszystkich oczekujących na nadchodzące zmiany. Zadecydował że przepis, który ma wyeliminować z obiegu obecnie prowadzony rejestr, zacznie obowiązywać nie po 6 miesiącach jak wszystkie inne nowe regulacje, a dopiero po 10 latach od opublikowania ustawy w Dzienniku Ustaw. Ustawodawca, w tym przypadku nie wziął pod uwagę zdania praktyków, którzy nieraz wskazywali na całkowitą bezużyteczność rejestru w obecnej formie. Co dodatkowo bulwersuje, nie zostało przedstawione konkretne uargumentowanie tak kontrowersyjnej decyzji. Uzasadnienie podaje jedynie, że jest to związane „z koniecznością ustalenia wzajemnej relacji przepisów obecnie obowiązujących i przepisów projektowanych, całkowicie zmieniających model kontroli abstrakcyjnej postanowień wzorców umów”. Tymczasem stosowanie klauzul niedozwolonych w umowach z konsumentami obarczone jest dotkliwymi sankcjami – kara nakładana przez prezesa UOKiK może sięgnąć nawet 10 proc. przychodu firmy dopuszczającej się takiego przewinienia.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10803

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane