Dyrektor agencji reklamowej o ofercie kanonizacyjnej Tesco

Autor: www.dlahandlu.pl 5 maja 2014 09:56

Przez moment z powodu mojego wrodzonego dystansu do otaczającego świata, a także, być może, z powodu nabytego z biegiem lat cynizmu, pomyślałem, że oferta "kanonizacyjna" w Tesco jest co najmniej ciekawym zjawiskiem - pisze w komentarzu przygotowanym dla portalu dlahandlu.pl Piotr Zajlich Creative & Strategic Director w San Markos.

W pewnym uproszczeniu, planowana przez Kościół impreza masowa oraz jej transmisje są przecież podobne do znanego święta kibica - zwanego Mundialem. Skoro fani piłki nożnej mają do dyspozycji przy okazji kupowania piwa zestawy z szalikami, trąbką i narodowym futerałem na lusterko, to nie jest niczym niezwykłym, żeby śmigająca z wózkiem między regałami z nabiałem miłośniczka lub miłośnik wiary katolickiej nie mogli zaopatrzyć się w dedykowane im potrzebom krzesełko, książkę Biskupa Wojtyły i przeznaczoną do czytania tejże w deszczu pelerynkę.

Po chwili jednak zorientowałem się, że coś krzyczy we mnie mimo całych pokładów luzu, który w sobie noszę. Akurat pozbawianie tej konkretnej uroczystości świętości poprzez sprowadzanie jej do poziomu handlowej akcji taktycznej jest dowodem na to, że albo zatarł się podział pomiędzy dobrem i złem albo zatarły się granice bezczelności ludzi, którzy decydowali o tym przedsięwzięciu. Tworząc komunikat marketingowy jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za skuteczność w obszarze komercyjnym. Docieramy do milionów ludzi. Naszym obowiązkiem jest patrzeć dalej niż tylko na ostatnią rubrykę tabeli z wynikami. Jeśli nie zadbamy o rozwój i wrażliwość odbiorców, to za kilka pokoleń nie będziemy w stanie ich wzruszać, zaskakiwać, czy rozbawiać. Wtedy oni potraktują nas i marki, na których pracujemy, z podobną bezwzględnością, cynizmem i prostactwem. Nic w przyrodzie nie ginie...
  • KlomB 2014-05-07 10:52:57

    Hahahaha tani dis - chyba kolega Mielno ma daleko nie tylko do stoilicy, ale i do rozumu - takimi argumentami można skomentować każdą przyzwoita wypowiedź. Tylko po co...? Hmmm?

  • Mielno 2014-05-06 23:12:16

    Cóż Panie Piotrze, chciał Pan zaistnieć i zaistniał Pan. Lepiej zmuszać klienta, żeby biegał po sklepie i szukał towaru na pielgrzymkę. Tak przy okzji, nie chodziło o Biskupa Wojtyłę, tylko o Papierza Jana Pawła II. Ale cóż, Pan taki na luzie, mógł Pan nie zauważyć. Zdrówka życzę.

  • LOPEZ 2014-05-05 14:28:40

    Nie twierdzę, że to jedyny, ale z całą pewnością twierdzę że jeden z niewielu głosów rozsądku, smaku i szacunku słyszany głośno, wyraźnie i czysto wśród wszechobecnego krzyku konsumpcjonizmu

    i globalizacji. Dziękuję Panie Piotrze.

ZOBACZ WSZYSTKIE (3)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12608

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane