Dyrektor PFPŻ: Ryzyko transakcji handlowej powinno być rozłożone po równo

www.portalspozywczy.pl 15 września 2012 17:27

Współpraca pomiędzy wielkopowierzchniową dystrybucją detaliczna, a producentami i przetwórcami żywności to drugi z ważnych dla całego sektora tematów, który poruszył Minister Kalemba. To dobrze, podobnie jak przy urzędowej kontroli żywności, że Minister dostrzega wagę tego problemu. Szczególnie, że od praktycznie dwóch lat temat utknął w martwym punkcie - pisze na swoim blogu w serwisie portalspozywczy.pl Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

W ocenie Gantnera, powołany z inicjatywy Ministra Sawickiego międzyresortowy zespół ds. zbadania łańcucha żywnościowego nie wypracował zupełnie nic. - Żadnych propozycji do których można by się odnieść, które mogłyby stać się podstawą do rozwiązań prawnych. Próby rozwiązania tego problemu przez Wicepremiera Pawlaka, również nie przyniosły żadnych rezultatów, które mogłyby w sposób realny zmienić istniejący pat. Trudno bowiem traktować propozycję kodeksu samoregulacyjnego jako mogącą poprawić warunki współpracy pomiędzy dostawcami, a odbiorcami detalicznymi z bardzo prostego względu - nie wszyscy ją podpiszą - zauważa na blogu Andrzej Gantner.

Zwraca uwagę, że zarówno dostawcy jak i odbiorcy doszli w końcu do wniosku, że bez konkretnej propozycji zmiany zapisów prawa, która wyjdzie właśnie z Ministerstwa Gospodarki, jako strony neutralnej, trudno będzie zrobić jakikolwiek krok do przodu. - Wszelkie spory będą miały dotychczasowy finał, czyli na sali sądowej. Ministerstwo Gospodarki wydaje się najlepszym miejscem do powstania takich propozycji, gdyż temat nie dotyczy tylko żywności, ale również innych sektorów gospodarki - uważa dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. - Niestety po kilku próbach Ministerstwo stwierdziło, że takiej propozycji nie jest w stanie wypracować i najlepiej, aby strony doszły do jakiegoś konsensusu, który mógłby znaleźć odbicie w zapisach prawnych - dodaje.

"Co do pryncypiów można się zgodzić czyli chociażby, że cena usług promocyjnych świadczonych przez dystrybutorów powinna być ekwiwalentna do ich realnej wartości i powinny być one zupełnie dobrowolne lub, że dystrybutorzy nie powinni przerzucać kosztów funkcjonowania na dostawców, a ryzyko transakcji handlowej powinno być rozłożone po równo, to przełożenie tych ustaleń na przepisy prawa okazało się bez wsparcia resortu praktycznie niewykonalne" - czytamy na blogu Andrzeja Gantnera.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11022

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane