Dyrektor POHiD: Pensje w handlu będą rosły, ponieważ firmy będą chciały ograniczyć rotację

Autor: Newseria.pl 7 czerwca 2013 09:00

Dyrektor POHiD: Pensje w handlu będą rosły, ponieważ firmy będą chciały ograniczyć rotację

Mimo gospodarczego spowolnienia szukający pracy w handlu detalicznym nadal mogą liczyć na zatrudnienie. W samej tylko Biedronce, która jest największym prywatnym pracodawcą w Polsce, pracę znajdzie 5 tysięcy osób. Sieci szukają szczególnie pracowników średniego i niższego szczebla, i to zarówno w samych sklepach, jak i w centrach dystrybucyjnych

Chociaż wzrost handlu jest w tym roku mniejszy niż w roku ubiegłym, to sytuację ratują dwa zjawiska. Po pierwsze większe i silniejsze przedsiębiorstwa przejmują mniejsze firmy, których właściciele obawiają się recesji, a co za tym idzie zwiększają zatrudnienie.

- Po drugie są formaty handlowe, które rozwijają się świetnie, jak dyskonty czy sklepy mało- i średniopowierzchniowe, które bardzo szybko się integrują, wchodząc do różnego rodzaju sieci, np. franczyzowych - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. - To powoduje, że rośnie zarówno sprzedaż jak i ilość obiektów w niektórych segmentach. Handel staje się kręgosłupem naszej gospodarki - dodaje.

Ten wzrost wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na pracę.

- Dyskonty rozwijają się w sposób naturalny, zwiększają liczbę swoich obiektów i zaplecze, np. liczbę centrów zakupowo-dystrybucyjnych - mówi Faliński.

Liderem rynku jest Biedronka. W 2012 r.właściciel sieci - Jeronimo Martins Polska zatrudnił w niej 5 tysięcy nowych pracowników, a plany na 2013 r. zakładają dalszy wzrost zatrudnienia aż do poziomu ok. 45 tysięcy pracowników. To idzie w parze ze wzrostem wynagrodzeń. Od kwietnia najniższa płaca w Biedronce wynosi 2000 zł brutto, a więc o 25 proc. więcej niż płaca minimalna.

- Uważam, że pensje będą rosły, ponieważ firmy będą chciały ograniczyć rotację. W handlu wielkopowierzchniowym średnio na podstawowym stanowisku wynagrodzenie jest w okolicach 1800 zł. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy do końca tego roku lub do połowy przyszłego znaleźli się w okolicach 2000 zł. Dzieje się tak pomimo kryzysu i potrzeby oszczędzania - przekonuje dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • klik 2013-06-12 16:42:35

    No tak prywatnie p.Andrzej mówi co innego,a w mediach tak jak mu płacą.Kogo jak kogo,ale Bieda-ronkę nie należy reklamować ,choćby za to ,że zniszczyła min. 100 tyś miejsc pracy w polskim handlu,a podatki płaci w Holandii.Tyle w tym temacie!!

  • b. prac sieci spec. HACCP 2013-06-07 16:42:51

    Co za hipokryzja "pana lobbysty' Maria Andrzej Faliński przecież jeszcze niedawno grzmiał że pracę może stracić wiele tysięcy pracowników a dzisiaj mówi o zwiększonym zapotrzebowaniu sieci handlowych na pracowników na podstawowych stanowiskach!!!! Panie pan i inni kaznodzieje polskiej gospodarki-handlu zastanówcie się nad 'alibi" bo ani zamkniecie marketów w niedzielę ani obecny pełzający kryzys już wiele nie pogorszy w sferze zatrudnienia w handlu bo już obecnie za te marne wynagrodzenie nie ma komu pracować!!! Żadna łaska 200 tyś na rękę bo jak tak dalej pójdzie to Pan i pańscy członkowie "Polskiej" Org. Handlu i Dystrybucji będą musieli siąść na kasę w Biedronce chociaż obecnie to Ona najlepiej płaci z tych wszystkich złodziejskich sieci zrzeszonych w POHiD. Tak że pan panie dyrektorze generalny bredzi jak panu każą fundatorzy zagraniczni!!!

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10546

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane