REKLAMA
REKLAMA

Dyrektor POHiD-u: Podatek wymusi na sieciach zawężenie asortymentu

Autor: PAP 25 listopada 2015 11:02

Podatek od handlu, którego wprowadzenie zapowiedziało PiS, najbardziej zaszkodzi mniejszym sklepom, supermarkety sobie poradzą - uważa dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Andrzej Maria Faliński.

REKLAMA

Projekt PiS zakłada opodatkowanie handlu 2-proc. stawką od przychodów sklepów o powierzchni powyżej 250 m kw. Ma to dać budżetowi ok. 3,5 mld zł. Taki podatek ma zacząć obowiązywać w pierwszym kwartale przyszłego roku.

- Obawiam się działania restrykcyjnego, a podatek tym jest - powiedział PAP Faliński. Jego zdaniem, jeżeli wprowadza się do zrównoważonego rynku, jaki jest w Polsce, działania restrykcyjne w formie podatku, to zamiast pomóc drobnemu handlowi, osłabia się go i to on płaci ostatecznie najwyższą cenę.

- O ile do tej pory udało się w Polsce zachować małe i średnie firmy w dobrej kondycji (...), to kiedy wprowadzi się taki podatek, to ci najsilniejsi, najsprawniejsi ekonomiczni gracze zastosują mechanizmy obronne np. cenowe czy asortymentowe - przekonywał Faliński.

Jeżeli handel zostanie opodatkowany, to sieci handlowe "mają obowiązek i prawo bronić się" - uważa dyrektor POHiD. Według niego sieci te po pierwsze wyeliminują dostawców, z którymi współpraca jest mało opłacalna. Zawężą też asortyment, bo - jak mówił - utrzymanie dużej ilości towarów oznacza wysokie koszty. Wówczas kłopoty ze sprzedażą produktów będę mieli dostawcy. Produkty te trafią do mniejszych sklepów, na rynek lokalny, powstanie nadpodaż, która spowoduje obniżki cen produktów dla dostawców i w rezultacie - zdaniem Falińskiego - taka sytuacja może doprowadzić do bankructw.

- Powstanie więc mechanizm, który bardzo premiuje silnych graczy, których podobno miał ograniczyć - podsumował Faliński.

Jak dodał, możliwa jest też sytuacja, w której po wejściu w życie podatku, silne podmioty handlowe będą w stanie wynegocjować niższe ceny i na tyle ograniczyć asortyment, by ochronić się przed skutkami tego podatku. Jednak - zdaniem Falińskiego - słabsze podmioty nie mają tak dużych możliwości negocjacyjnych i w takim przypadku muszą podnieść ceny na półkach. Wtedy koszty podatku ponosi nie dostawca, ale konsument.

Faliński odniósł się do podobnego rozwiązania zastosowanego na Węgrzech, gdzie - jak mówił - ceny żywności po okresie stabilizacji - jesienią tego roku wzrosły o niemal 8 proc.

Przekonywał, że handel można opodatkować, ale pod warunkiem, że nie będzie to "na zasadzie wyjęcia supermarketów poza nawias". - Model biznesowy sieci jest taki, że sprzedaje się produkty w masowej skali przy niskich marżach (zysku), a zarabia się na skali obrotu. Wprowadzanie innych zasad psuje ten biznes - dodał.

  • b. uczestnik narad POHiD 2015-11-25 19:51:49

    Panie lobbysto Faliński silni gracze to pańscy pracodawcy czyli sieci zagraniczne. kogo oni wyeliminują otóż tych dostawców którzy nie wezmą na siebie ustępstw niskich cen na dostarczany i zamawiany towar.To opodatkowanie PiS-u to rozłoży się tak 60% markety po 20% dostawcy i klienci. To jest ten mechanizm obronny. A do bankructw to nie PiS doprowadza małe podmioty gospodarcze ale własnie zagraniczne sieci!!! które POHiD reprezentuje jako ich lobbysta!!!

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12554

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA