REKLAMA
REKLAMA

Dyrektor POHiD: Uzdrawianie sytuacji kosztem handlu do niczego dobrego nie doprowadzi

www.portalspozywczy.pl 15 czerwca 2015 09:30

(...) próba szybkiego uzdrawiania sytuacji kosztem handlu, na zasadzie „rachunku krzywd” do niczego dobrego nie doprowadzi. Na konkurencyjnym rynku, pomysły w stylu projektu PSL zadziałają bardzo szybko na korzyść nieskonsolidowanych uczestników łańcucha (dostaw - red.), ale jeszcze szybciej doraźna korzyść zamieni się w kryzys tego łańcucha - pisze w komentarzu dla serwisu portalspozywczy.pl Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

REKLAMA

"Środowisko handlu, a właściwie środowiska firm tworzących łańcuchy dostaw żywności (i ich  organizacje – może nawet one przede wszystkim? W tym oczywiście POHiD) doświadczyły swoistego rozdwojenia jaźni Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Oto z jednej strony zaproszono je do rozmów nt. porozumienia samoregulacyjnego, adaptującego de facto europejską inicjatywę SCI; tak jakby od co najmniej dwóch lat,  z forum Rady Konsultacyjnej ds. Handlu i Usług nie wychodziły sygnały i prośby o wsparcie tej inicjatywy, wnoszone zarówno przez POHiD, jak PIH, (a i PFPŻ nie milczał w tej sprawie). Powstała grupa robocza, na czele stanął (zresztą udatnie) PIM, która po „niespodziance cenowej” uczynionej niektórym dostawcom przez kilka sieci (a szczególnie jedną), uznała, że pora sięgnięcia po jakieś rozwiązanie pozabiznesowe jest właściwa. A że i politycy łaskawsi, jako, że wybory za progiem, więc czemu nie. Rozumiem to działanie, choć nie jest to akurat dla mojej organizacji sprawa łatwa." - pisze dyrektor POHiD.

"Zatem pod auspicjami Ministerium (i samego Ministra) zaczęliśmy pracować i czynimy to w dobrej wierze nadal – w istocie starając się o wspólny pomysł na jakieś porozumienie samoregulacyjne. Z drugiej strony okazało się jednak, że to samo Ministerium poparło wniosek Grupy Wyszehradzkiej o przyspieszenie prac KE nad rozwiązaniem regulacyjnym, co de facto eliminuje sens prac nad samoregulacją. Dałem wyraz swemu zaskoczeniu i wręcz emocjom (nie było to profesjonalne, ale… jakąś wadę trzeba przecież mieć), gdyż poczułem się, i nie tylko ja, po prostu oszukany. Nie byłem jednak już aż tak zaskoczony, gdy w kilka dni później okazało się, że jest projekt posłów PSL ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych… (itd., by nie pomylić tytułu projektu). Różne myśli przychodziły nam współpracującym  w tej sprawie do głowy, w tym i ta, że ów projekt to swoisty bat działający wedle przykazania – „porozumcie się, bo będzie ustawa i …”. Albo – no cóż, nie zawsze środowisko polityczne z którego wywodzi się kierownictwo resortu, do końca uzgadnia posunięcia z tymże resortem. Ale niech tam – czas końca kadencji skraca terminy dokumentom, a te, których skrócić nie może, często usuwa w niepamięć. Oby!" - dodaje Andrzej Faliński.

Więcej na portalspozywczy.pl


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13230

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA