Dyrektor Tesco: Musimy zaoferować klientom coś więcej niż zakupy

Autor: mojetesco.pl 14 września 2017 12:24

Dyrektor Tesco: Musimy zaoferować klientom coś więcej niż zakupy Na zdj. Wojciech Wieroński, dyrektor finansowy Tesco w Europie Środkowej, fot. Tesco

- Polski rynek jest największy w naszym portfelu, stawia przed nami również najwięcej wyzwań, biorąc pod uwagę bardzo agresywną ekspansję i politykę cenową sieci dyskontowych, a także wciąż obecny tu poziom deflacji, który wywiera ogromną presję na osiągane przez nas marże, a w konsekwencji rentowność całego modelu operacyjnego - mówi Wojciech Wieroński, dyrektor finansowy Tesco w Europie Środkowej na łamach portalu dla pracowników Tesco.

Wojciech Wieroński zapytany o zmiany, jakie zaszły na rynku w ciągu ostatnich lat, pogrupował je na trzy główne obszary. - To klienci i ich zachowania, konkurencja na rynku oraz otoczenie polityczno-ekonomiczne. Jeżeli chodzi o klientów, to kryzys finansowy parę lat temu oraz galopująca globalna informatyzacja na zawsze zmieniły sposób, w jaki klienci wybierają ofertę, co kupują i gdzie dokonują zakupów. Kryzys otworzył ogromne spectrum możliwości dla sieci dyskontowych, które rozpowszechniły się wśród szerokiej gamy klientów, nawet tych, którzy wcześniej nigdy do takich sklepów nie zaglądali. Wielkie sklepy formatu hipermarketów coraz rzadziej są wybierane do codziennych zakupów - analizuje dyrektor  finansowym Tesco na łamach portalu dla pracowników Tesco.

Jego zdaniem stworzony przez Tesco plan działań ma na celu stawienie czoła tym wyzwaniom. - Poprzez programy „Category reset” oraz rozwój marki własnej i transformacje Działu Przemysłowego chcemy znacząco poprawić, uprościć i polepszyć ofertę produktową dla naszych klientów. Chcemy, aby stała się ona bardziej konkurencyjna pod względem zarówno ceny, jak i jakości, a także bardziej adekwatna, biorąc pod uwagę to, czego oczekują od nas klienci. Dzięki programowi w obszarze nieruchomości chcemy polepszyć jakość naszych sklepów, co w połączeniu z programem rozwoju pasaży handlowych oraz optymalizacją powierzchni sprzedaży pomoże nam stworzyć z czasem unikatowy i bardziej konkurencyjny format, który trudno będzie skopiować przez naszych strategicznych konkurentów, czyli sieci dyskontowe (...) - mówi Wojciech Wieroński na łamach portalu dla pracowników Tesco.

Zapytany jakie trendy mogą mieć wpływ na Tesco, odpowiedział: - Tych trendów jest wiele. Wszyscy mamy świadomość tego, jak globalizacja i informatyzacja kształtują nasze życie i zachowania, także zakupowe. Dla nas oznacza to jeszcze większe, a zarazem ekscytujące wyzwanie – jak skutecznie sprostać oczekiwaniom klientów w takich okolicznościach? Kolejnym istotnym trendem jest rosnąca w społeczeństwach świadomość dotycząca zdrowego trybu życia i odżywiania się. Tutaj także zastanawiamy się, jak stworzyć najlepszą i najbardziej konkurencyjną ofertę zdrowej żywności? Jak przekonać klientów, aby inwestowali środki finansowe w lepszej jakości żywność, a nie dobra luksusowe, co stanowi obecny trend? Dla mnie kluczowe wydaje się jednak to, że klienci nie kupują już konkretnych produktów czy usług, ale związane z nimi doświadczenia i przeżycia. Ten właśnie trend pozwolił rozwinąć się błyskawicznie wielu firmom, które przede wszystkim istnieją i operują w sieci, nie mając w swoim posiadaniu wielu aktywów. Ludzie coraz bardziej cenią sobie swój czas. Dlatego kluczem do sukcesu w przyszłości będzie to, w jaki sposób zapewnimy klientom najlepsze doświadczenie związane z tym, co i w jaki sposób oferujemy. W jaki sposób przekonamy ich, że wybierając Tesco na zakupy, spędzają cenny dla siebie czas w najlepszy możliwy sposób - podsumowuje Wojciech Wieroński na łamach portalu dla pracowników Tesco.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Zahar ;)) 2017-09-17 18:44:22

    Panowie,

    Zgadzam sie z wami w 100 %. Niestety Tesco przespali czas zmian. Nikt nie słuchał tego, co mówili ludzie ze sklepów. Pamietam, jak R.T na jednym ze spotkań w Łodzi , stwierdził ze dyskonty nigdy nie bedą konkurencja dla Tesco.:( szczerze mówiąc juz wtedy mało kto w to uwierzył. Nie minęło kilka lat i po całkiem fajnej firmie handlowej prawie śladu nie ma. Szkoda tylko wielu dobrych handlowców , którzy postanowili rozstać sie z firmą na przestrzeni ostatnich trzech lat . Cóż :))), trzeba dzisiaj zapłacić za to duuuza cenę.

  • Zeghar 2017-09-15 19:25:09

    Cóż panie dyrektorze, może pora wyjść zza biurka i przejechać się po swoich placówkach. I zobaczyć dlaczego klienci odwracają się od Tesco. A jak nie, to ja panu opiszę, co widziałem przy mojej ostatniej wizycie w ostatni czwartek. I to nie w jakimś podrzędnym sklepie, ale takim otwartym 24h.

    Wejście na dział owocowo-warzywny - 4 skrzynki z papryką. A właściwie papryka była tylko w jednej i nawet nie zapełniała jej w połowie. Dalej bakalie - kilka karteczek, że towar się skończył z datą sprzed 3 dni. Przejście na drugą stronę działu i co? Oh yeah, czosnku dalej nie ma. 4 raz z rzędu. W skrzynki oznaczone "cebula 1 kg" powkładane paczki cebul po 2 kg, żeby ukryć brak towaru. Ukrywanie braków widać również na dziale alkoholowym - na regałach z winami na większości półek stoi tylko jeden rząd butelek.

    Spacerując po sklepie można zobaczyć dużo towarów w tandemie - topowa marka i marka własna (jak pisał pan Marcin). A jak jest więcej marek, to okazuje się, że marki własne Tesco nie należą do najtańszych.

    I na koniec wisieńka na torcie - kasy. Ktoś zbyt optymistycznie założył, że kasy samoobsługowe zmniejszą zapotrzebowanie na kasjerki. I dzięki temu połowa kas nieobsadzona, a kolejki na kwadrans. Na całe szczęście tym razem kupony się wczytały bez problemu.

    Reasumując - po co mam jechać na zakupy do Tesco, skoro większość takich samym rzeczy mogę kupić w Biedronce za rogiem i do tego zapłacę za nie mniej?

  • Jarek 2017-09-15 13:48:13

    Do Marcina z Rzeszowa: Może nie kino ale restauracja w sklepie juz tak. W Stanach tez przespano zmianę wyborów konsumenckich na wybory zakupów w sieci. dzis musza robic restauracje w supermarketach zeby jakos tego klienta przyciagnac, musza robic tam pokazy szefow kuchni, jakies strefy chill out do odpoczynku itp. niedlugo to pewnie i jakas siec zrobi i jakies male kino. Amerykanie przespali zmiane trendow konsumenckich i teraz sie zastanawiaja co zrobic zeby sklep nie byl tylko sklepem ale czyms wiecej. My w Europie jeszcze nie mamy takiej silnej zmiany trendow ale za chwile te zmiane bedziemy miec wiec warto sie do zmiany zawczasu przygotowac , a najlepiej podpatrzyc amerykanskie supermarkety i skopiowac to co sie u nich sprawdzi i odrzucic to co sie nie sprawdzi. Jestesmy w tej komfortowej sytuacji ze to dopiero przed nami i mamy czas na przygotowanie sie do tej bitwy. Hipermarket w dzisiejszych czasach. Przeciez klient juz nie chce hipermarketu ale chce sklepy typu zabka i dyskonty typu biedronka. kiedys klient chcial jechac do hipermarketu 15 km ale to bylo kiedys. dzis mamy rok 2017 i musimy walczyc o klienta z roku 2017 a nie z roku 2002 gdy dostep do neta mial co 10 mieszkaniec naszego kraju a zakupy w internecie robil co setny mieszkaniec.

ZOBACZ WSZYSTKIE (5)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11008

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane