REKLAMA
REKLAMA

Dyrektywa w sprawie wyrobów tytoniowych może narazić handel na straty

Autor: portalspozywczy.pl 3 marca 2011 06:55

Dyrektywa w sprawie wyrobów tytoniowych może narazić handel na straty

Organizacje wchodzące w skład Komitetu Handlu przy Krajowej Izbie Gospodarczej są zaniepokojone możliwością wejścia w życie tzw. Dyrektywy w sprawie wyrobów tytoniowych, w wersji przedstawionej do konsultacji. - Akt poważnie narazi na szwank interesy środowiska handlu detalicznego i podważy podstawy egzystencji plantatorów i producentów tytoniu - oceniają organizacje.

REKLAMA

Kongregacja Przemysłowo Handlowa, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług, Polska Izba Handlu i Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji oceniają, że nie do przyjęcia jest zakaz ekspozycji wyrobów tytoniowych w punktach sprzedaży.

Organizacje nie zgadzają się także z propozycją ujednolicenia opakowań wszystkich marek do czarno-białego standardu bez prezentacji zastrzeżonych oznaczeń marek, a także z zakazem lub ograniczeniem używania składników receptur czyniących wyroby tytoniowe w specyficzny sposób atrakcyjnymi, np. poprzez zapach i smak.

Jak podkreślają organizacje, ich stanowisko nie podważa oczywistych argumentów zdrowotnych, związanych z używaniem tytoniu.

- W żadnym wypadku nie należy jednak dokonywać chirurgicznego cięcia w rynku tych wyrobów, kosztem rolników i rynku detalicznego, w którym - niemal z dnia na dzień - wobec realnej groźby bankructwa staną tysiące małych detalistów, i tak obciążonych licznymi opłatami i kosztami operacyjnymi - czytamy w stanowisku organizacji.

Ich zdaniem, sklepy mogą nie tylko stracić część obrotu, ale też ponieść dodatkowe koszty przygotowania miejsc sprzedaży, w sposób wymagany przez planowane przepisy.

Organizacje apelują o wstrzymanie implementacji rozwiązań. Ich zdaniem, od działań prohibicyjnych, dużo skuteczniejsze są działania edukacyjno-informacyjne.

  • auuuuuuuuuu 2011-03-03 15:41:04

    Właśnie znajomy wrócił z Australii i powiedział, że jako palący tak się wnerwił bo nie mógł kupić papierosów. Właśnie z powodu zakazu ekspozycji. Jak znał nazwę to mówił a ekspedientka podawała.Papierosy nie były eksponowane.Nie mógł się zorientować jakie kupić ze względu na cenę lub nazwę, a są drogie bo około 15 zł średnio. Tam są same zakazy, typowe państwo policyjne.

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12491

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA