Dzięki aromamarketingowi klient może spędzić w sklepie 20 proc. więcej czasu

Autor: Puls Biznesu 7 marca 2013 09:05

Zmysły czy mózg? Sprzedawcy wolą, by zakupy robiły te pierwsze i perfumują sklepy, banki oraz galerie - informuje "Puls Biznesu".

Badania pokazują, że jeśli klient akceptuje unoszący się wokół niego zapach, to jest w stanie spędzić w sklepie nawet 20 proc. więcej czasu - zachwala Wojciech Grendziński, wiceprezes firmy IMS, zajmującej się m.in. aromamarketingiem.

IMS to przedstawiciel amerykańskiego dystrybutora zapachów używanych w marketingu - ScentAir. Firma ma w bazie 1,6 tys. woni stworzonych przez domy perfumeryjne. W Polsce zwabiły część centrów handlowych - pachną stołeczne: Klif i CH Gocław, także Galeria Łódzka, ale również i sklepy poszczególnych marek.

Jak zdradza Grendziński, prowadzone są także rozmowy z bankami, które do swoich oddziałów chcą wprowadzić zapachy uspokajające.

Aromatycznie będzie też w marcu na 50 wybranych przystankach komunikacji miejskiej w największych polskich miastach. Bowiem wśród pasażerów będzie się unosić zapach mięty towarzyszący reklamom aerozolu na zatkany nos.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Karina M. 2013-04-09 10:40:07

    Zgadzam się z treścią artykułu - aromamarketing to na prawdę skuteczne narzędzie marketingowe. Mnie z kolei utwierdziła w przekonaniu firma Aroma Corp, z którą współpracowałam przy kampanii w przestrzeni miejskiej dla klienta z branży spożywczej.

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10546

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane