PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

EEC 2014: Dyskont Czerwona Torebka będzie bardziej konkurował z małym handlem niż z dyskontami

Autor: www.dlahandlu.pl 15 maja 2014 12:26

EEC 2014: Dyskont Czerwona Torebka będzie bardziej konkurował z małym handlem niż z dyskontami

- Nasza Grupa w dużej mierze przyczyniała się do zbudowania rynku handlu w Polsce. Najpierw zbudowaliśmy Eurocash, który sprzedaliśmy, potem zbudowaliśmy Biedronkę, którą sprzedaliśmy, następnie zbudowaliśmy Żabkę, którą sprzedaliśmy. Teraz mamy trzy kanały dystrybucji - powiedział Przemysław Schmidt, członek Rady Nadzorczej Czerwonej Torebki podczas debaty Sektor handlowy w Polsce i Europie Centralnej podczas VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

REKLAMA

 - Merlin.pl to dla nas peny biznes, nie zastanawiamy się czy na tym zarobimy, a jedynie, ile na tym zarobimy, bo wyrasta on na polskiego Amazona. Zbudujemy dla niego nową platformę, poszerzymy ofertę o wszystko, co się da sprzedać w internecie i wraz nowymi punktami odbioru, które budujemy zamkniemy koło z sukcesem. Dodatkowo dla e-sklepu widzimy duże synergie z siecią convenience Małpką Express, która pod koniec tego roku będzie liczyła 500-530 placówek. Żabki nie przegonimy, ale zbliżmy się do niej, bo w tym koncepcie nie popełniamy błędów, które wkradły się u podstaw budowy Żabki. Uważamy, że można lepiej rozłożyć akcenty budując sieć małych sklepów i teraz to robimy. Sądzimy, że kilka tysięcy placówek i pozycja nr. 2 w Polsce wśród sieci conveniece to nasze miejsce - dodał Schmidt.

W sierpniu 2013 roku po wygaśnięciu umowy o niekonkurowaniu z Biedronką rozpoczęliśmy projekt budowy dyskontów. Do końca 2013 roku mieliśmy ich 8, teraz jest 12, a 100 kolejnych jest w budowie. Do końca 2014 roku ma być 80. Później rok do roku chcemy otwierać między 100 a 150 dyskontów Czerwona Torebka. Kiedyś otwieraliśmy jedną Biedronkę lub Żabkę dziennie, więc w pełni wierzę w te liczby, bo nasz dział ekspansji naprawdę dobrze sobie radzi. Póki co koncept dyskontu sprawdza się idealnie. Dojrzewanie tych placówek czasami wybiega nawet ponad nasze oczekiwania. Docelowo szacujemy, że na rynku jest miejsce na 7 tys. dyskontów. Obecnie jest ich ponad 3 tys. do końca roku może być 4 tys. Dlatego wierzymy, że możemy zagospodarować jeszcze sporą część rynku. Z naszej perspektyw nie konkurujemy z Biedronką czy Lidlem, bo one idą w stronę supermarketu. My pozostajemy przy tradycyjnej formule dyskontu, tak jak ją konstruowaliśmy pod nazwą „Biedronka". Wierzymy, że ten format ma potencjał i okaże się dobrą inwestycją. My będziemy konkurowali raczej z małym handlem niż z dyskontami. Chcemy ominąć pośrednika, który kupuje często drożej niż my i odsprzedaje towar do małego sklepu. Postanowiliśmy zająć to miejsce i konsolidować ten segment rynku. Chcemy być obecni w każdej miejscowości, która ma 5-10 tys. mieszkańców z potencjałem zakupowym. Naszym partnerem jest fundusz PineBridge, więc nie narzekamy na jakiekolwiek braki kapitałowe, ale jak wiadomo do budowy sieci trzeba zaangażować naprawdę potężne środki, więc zobaczymy jak będzie się to dalej toczyło - zakończył Przemysław Schmidt.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16151

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA