EEC 2014: Polskie firmy mają apetyt na globalną ekspansję

www.portalspozywczy.pl 10 maja 2014 18:50

- Pierwszym czynnikiem, który determinuje zagraniczną ekspansję polskich podmiotów jest konieczność, a drugim apetyt na ryzyko - mówił Bartosz Pastuszka, dyrektor zarządzający IBBC Group podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2014 (European Economic Congress - EEC) w Katowicach. Kolejnego dnia kongresowych debat kontynuowano dyskusje dotyczące globalnej ekspansji polskich firm.

Sesja Globalna ekspansja polskich firm w praktyce była okazją do wymiany doświadczeń dla przedstawicieli największych polskich przedsiębiorstw działających także na rynkach zagranicznych:
- Zarabiamy na miedzi i srebrze, ale chcemy również wejść w takie surowce jak platyna, pallad czy nikiel, których w Polsce zwyczajnie nie ma - wyjaśniał motywację do wejścia na zagraniczne rynki Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź. Przyznawał, że zagraniczna ekspansja w przypadku KGHM, które przez lata koncentrowało się na jednym kraju i na jednym złożu, była motywowana chęcią uzyskania innych źródeł przychodów. Podkreślił również fakt, iż koszty generowane poza Polską bywają mniejsze: - Projekt Sierra Gorda w Chile, który zakończymy w tym roku, zrealizowany zostanie w rekordowym tempie czterech lat, podczas gdy w polskich warunkach uruchomienie produkcji tego typu trwałoby prawdopodobnie jakieś dwa razy dłużej - mówił.

Krzysztof Niemiec, wiceprezes spółki Track Tec podzielił się doświadczeniami związanymi z innymi motywacjami wpływającymi na zagraniczną ekspansję: - W naszym przypadku było to potrzebne do uzyskania certyfikatów i zezwoleń, niezbędnych na innych rynkach. W mojej opinii, w pierwszej kolejności firmy dążą do eksportowania swoich produktów czy usług na inne rynki, a w kolejnym etapie może okazać się niezbędne wejście kapitałowe na dane rynki. Nasza produkcja wymaga homologacji na danym ryku, której uzyskanie jest na tyle skomplikowane i czasochłonne, że np. aby wejść skutecznie na rynek niemiecki, musieliśmy kupić zakład w Leunie, który już posiadał wszelkie wymagane certyfikaty i zezwolenia. Obecnie zakończyliśmy już proces budowy eksportu, który stanowi dziś 22-23 proc. produkcji. Jesteśmy na etapie umacniania swojej zagranicznej obecności. Mamy trzy lokalizacje w Europie, jedną poza Europą, a dwie kolejne powinny dojść do skutku w najbliższych miesiącach - wyjaśniał.

Bartosz Pastuszka, dyrektor zarządzający IBBC Group wskazał dwa kluczowe czynniki, które determinują zagraniczną ekspansję polskich podmiotów: konieczność i apetyt na ryzyko. - W naszym przypadku ekspansja poza granice kraju była nie tylko konieczna, ale na dodatek musiała od razu dotyczyć rynków pozaeuropejskich, ze względu na fakt, że Unia Europejska, poprzez swoją politykę klimatyczną, najzwyczajniej nie chce tradycyjnego przemysłu. Wiele krajowych firm jest w podobnej do nas sytuacji, że chcąc się rozwijać, musiało pominąć naturalny etap ekspansji regionalnej i przeskoczyć od razu do ekspansji globalnej, bo w naszej branży cały świat się rozwija, a Europa nie - dodawał Waldemar Łaski, prezes firmy Famur.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11686

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane