Efekty restrukturyzacji Bomi będą widoczne w przyszłym roku, sieć zamknie do 10 sklepów

Autor: portalspozywczy.pl/dlahandlu.pl 21 marca 2012 13:14

Efekty restrukturyzacji Bomi będą widoczne w przyszłym roku, sieć zamknie do 10 sklepów

Operator sieci delikatesów Bomi nie ma szans na dodatnie wyniki w 2012 r. - Pierwsze efekty restrukturyzacji nie będą jeszcze widoczne w pełni w tym roku i nie sądzę, by spółka wyszła na zero w tym roku. Straty poniesione w wyniku umów i procesów zainicjowanych w latach poprzednich będą w 2012 r. jeszcze widoczne. Ale jest szansa, że operacyjnie będziemy na plusie w roku 2013 - powiedział Witold Jesionowski.

Prezes dodał, że Bomi planuje w 2012 r. kontynuację procesu sprzedaży części niepotrzebnego majątku oraz likwidację 8-10 nierentownych sklepów przez kolejny rok lub dwa. - Jest też pomysł odchudzenia centrali. Koszty jej funkcjonowania centrali w 2011 roku wyniosły ponad 20 mln zł. Dla takiej spółki Bomi jest to poziom nie do zaakceptowania - mówi prezes.

Ze sprzedaży nieruchomości Bomi chce uzyskać ok. 20 mln zł, a dodatkowe 10 mln zł z wprowadzenia nowych umów z operatorami sklepów, czyli przejście na system ajencyjny. Proces ten ma się zakończyć do końca czerwca 2012 roku. - Po zmianie sklep będzie dzierżawiony przez Bomi, która będzie też dbać o zatowarowanie placówki, natomiast pracowników i obsługę sklepu będzie zapewniał ajent. Oszczędności z tego tytułu szacujemy na około 2 proc. obrotów, czyli około 10 mln zł - mówi Witold Jesionowski.

Bomi planuje także utworzenie magazynu centralnego dla grupy, co pozwoli na wyeliminowanie z łańcucha dostaw dystrybutora. Zdaniem prezesa, spółce zaszkodziły nietrafione lokalizacje oraz bardzo trudna sytuacja na rynku handlu detalicznego w Polsce.

- Od roku 2010 następuje spadek dynamiki zakupów - w 2010 roku wyniósł on 1,9 proc., a w 2011 roku nastąpił spadek o kolejne 2,2 proc. Od października ubiegłego roku ta dynamika uległa gwałtownemu załamaniu, a perspektywy nadal są pesymistyczne - mówi Witold Jesionowski.

Jednak Bomi nie tylko będzie zmniejszać liczbę sklepów. Planuje także otwarcie dwóch lub trzech placówek. - Myślę, że Bomi może odnieść sukces jako supermarket delikatesowy, o powierzchni 500-600 metrów kw., w dobrych lokalizacjach. Kierunkiem dla sieci są takie lokalizacje jak warszawski Wilanów czy Ursynów - mówi prezes. Decyzje podjęte kilka lat temu, by wchodzić do wszystkich dużych miast w Polsce nie miały uzasadnienia logistycznego - dodaje.

- Planujemy także dalszy rozwój sklepu internetowego A.pl, ponieważ to jest obecnie najdynamiczniej rozwijający się model biznesu w naszej branży. W najbliższych dniach planujemy spotkanie z naszym partnerem - Action - i chcemy wypracować model dalszej współpracy. Chcemy mieć większy wpływ na ten biznes"- powiedział Jesionowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10756

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane