Eksperci: Bojkot konsumencki jest dziś niezwykle łatwo zorganizować

Autor: wirtualnemedia.pl 20 marca 2015 18:26

W wyniku bojkotu marka popadając w niełaskę u jednych, zyskują miłość u innych. Skala tego działania zależy od grupy konsumentów sabotujących marki. Groźniejsze od bojkotu, nawet celebryckiego są dla brandów złe reklamy i złe strategie - oceniają dla Wirtualnemedia.pl eksperci z agencji reklamowych

Zdaniem Tomasza Bartnika, partnera w One Eleven bojkoty nie bardzo szkodzą jakiejkolwiek bojkotowanej marce. - Jeśli chodzi o prawdziwy efekt sprzedażowy to bojkoty dają niewiele. Po pierwsze dlatego, że najczęściej skala ich nagłośnienia wcale nie jest duża, a już na pewno nie bardzo długotrwała i zwyczajnie umierają relatywnie szybko.

Karolina Majewska z agencji Eskadra twierdzi z kolei, że bojkoty konsumentów zawsze w jakimś stopniu odbijają się negatywnie na marce. Ale skala tego działania zależy od grupy konsumentów sabotujących marki. - Im bardziej popularny i mainstreamowy brand, tym większe grono musi się mu przeciwstawić, żeby bojkot miał odpowiedni wydźwięk. I w drugą stronę - im bardziej prestiżowa marka i wąski segment klientów, tym większa siła bojkotu i wpływ na brand - uzasadnia Majewska. 

Innego zdania jest Artur Leśniak. - Z pewnością współczesne bojkoty nie mają siły rażenia bostońskiej herbaty czy soli Gandhiego. Ich negatywne konsekwencje są krótkotrwałe i często ograniczone do wąskiego grona odbiorców. Kryzys znacznie może ograniczyć, a z czasem zupełnie zatrzeć rozsądną komunikacją PR-ową i kolejną kampanią. Historia bogata jest w przykłady firm wspierających reżimy totalitarne, unikające płacenia podatków, degradujących środowisko naturalne czy wyzyskujących pracowników. Konsumenci wszystkim wybaczyli - argumentuje Leśniak.

Marcin Kalkhoff, który ma podobne zdanie do Leśniaka przytacza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl kolejne przykłady takich akcji: - Niedawna informacja o H&M i dzieciach szyjących ich ubrania w skandalicznych, niewolniczych warunkach w Kambodży, nie spowodowała załamania sprzedaży mimo, że pewnie kilka osób od marki się odwróciło - wymienia Kalkhoff.

Podobnej argumentacji używa Sergiusz Zembrzuski. - W 2010 roku, po wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej, ogłoszono w Stanach bojkot firmy BP. Nie odniósł on długofalowego skutku. Podobnie jest z bojkotem sieci Walmart ze względu np. na warunki pracy zatrudnionych tam osób. Znów bez skutku.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12469

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane