Ekspert: 2015 rok obnaży wiele problemów zakorzenionych w sklepowej infrastrukturze

Autor: dr Maciej Kraus, FernPartners 10 lutego 2015 12:26

Robienie zakupów już dziś to całkowicie coś innego, niż jakiś czas temu. Istnieje pogłębiająca się luka między shopperami (klientami sklepów) a detalistami, sieciami, sklepami. Gdzieś po środku tego, znajdują się marki i producenci, które zauważając coraz większą siłę detalistów, starają się znaleźć nowe sposoby aby odzyskać kontrolę nad zmieniającą się rzeczywistością. Dlatego wierzę, że rok 2015 będzie przełomowy dla handlu. Nie chodzi tu bynajmniej o rekordowe wzrosty sprzedaży. Myślę o tym, co będzie się działo na zapleczu, za sklepowymi półkami. Ten rok obnaży wiele problemów, które są głęboko zakorzenione w sklepowej infrastrukturze.

Istotą jest między innymi integracja i powszechność informacji. Jednak wciąż tłumy konsumentów stają zakłopotani przed półką sklepową szukając cudownego kremu na noc, który polecała przyjaciółka lub wypatrując ulubionego ketchupu. Choć portfele klientów są wypchane plastikowymi kartami lojalnościowymi, to przy kasie dowiadujemy się, że gdybyśmy kupili jeszcze jeden ketchup, to trzeci byłby gratis. Dodatkowo otrzymujemy kupon-zniżkę na produkty, na które nigdy nie spojrzymy, a już z pewnością nie wrócimy do tego konkretnego sklepu, aby je kupić.

Do tego dochodzi porównywalność cen oraz kupowanie na zapas. Wystarczy prosta obserwacja sklepów w najbliższej okolicy. W promieniu kilku kilometrów często średnia wartość koszyków zawierających tylko podstawowe produkty, może różnić się nawet o 40%. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego może to stanowić różnicę nawet kilku tysięcy złotych rocznie.
Jednak obecnie w handlu FMCG najczęściej stosowane są strategie bazujące na historycznych danych dostarczanych przez firmy monitorujące rynek. W zależności od świeżości danych, są one przestarzałe o co najmniej miesiąc, a często o rok. Prowadzi to do swego rodzaju rozdźwięku między konsumentami a dystrybutorami i producentami FMCG. Niestety wielu producentów wciąż naiwnie wierzy, że ich polityka w tym zakresie jest bezbłędna - skoro kiedyś tak robiliśmy i działało, to powinno się sprawdzić i dziś.

A.G Leafy, CEO Procter& Gamble w swojej książce "Playing to win" napisał: klucz to nie dać się zamknąć w pułapce komodytyzacji i nie używać ceny jako jedynego argumentu sprzedażowego. Wyzwanie, o którym mówi prezes Procter& Gamble jest coraz większe gdy dodamy rosnącą przewagę handlu nad producentami. Sytuacja taka wymaga nowego podejścia do zrozumienia zwyczajów zakupowych konsumentów w poszczególnych kategoriach produktowych. Dzięki wykorzystaniu nowych metod i źródeł danych na temat preferencji zakupowych konsumentów, producenci i detaliści mogą nie tylko poprawić swoje zyski, ale jednocześnie zwiększyć zadowolenie konsumentów.  Sklepy i producenci lepiej rozumiejąc schematy zakupowe mogą jednocześnie więcej zarabiać.
Konsument w nowej mobilnej rzeczywistości, powszechnym dzieleniu się informacjami (również cenowymi) zmienia swoje zwyczaje. Ale wciąż będzie kupował! I to portfelach osób, które codziennie odwiedzają sklepy znajduje się klucz do sukcesu. Konieczne jest nowe podejście poznania przyzwyczajeń i upodobań konsumentów aby móc jednocześnie zarabiać i sprawiać aby konsumenci do nas (produktów i sklepów) wracali. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10682

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane