REKLAMA
REKLAMA

Ekspert: Konsolidacja branży spożywczej i handlu musi wreszcie nastąpić

www.portalspozywczy.pl 11 czerwca 2013 14:03

- W wielu segmentach rynku spożywczego widać potrzebę konsolidacji. Wydaje się, że proces ten musi wreszcie nastąpić. Wygrają jedynie ci, którzy będą jej częścią - mówi serwisowi portalspozywczy.pl, mec. Robert Niczyporuk, Partner w Praktyce Prawa Spółek, Fuzji i Przejęć w kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

REKLAMA
Jak zaznacza mec. Robert Niczyporuk, ogromnym zainteresowaniem inwestorów cieszą się polskie sieci handlowe, które mają "dobrą" historię, renomę i marki, dostęp do dostawców i dobre lokalizacje. - Nie mówię tu jedynie o dużych ogólnopolskich sieciach, ale także tych mocnych - lokalnych. Kwestią czasu jest to kiedy dojdzie do sprzedaży tych drugich. Ten proces będzie spowodowany coraz ostrzejszą konkurencją, choćby ze strony dyskontów. Branżę handlową interesują się głównie fundusze private equity. To one chcą być konsolidatorem tego rynku - komentuje.

Jego zdaniem konsolidację czeka również rynek handlu hurtowego, który także jest bardzo konkurencyjny. Działa na nim kilku dużych graczy oraz wiele mocnych średnich firm. - Handel hurtowy wydaje się bardzo interesujący, więc także ulegnie procesowi konsolidacji - już widać spore zainteresowanie. Ważne jest, aby właściciele firm - szczególnie tych mniejszych - zaczęli myśleć o sprzedaży lub chociaż o konsolidacji, ponieważ będzie im coraz trudniej na rynku. Może dojść do sytuacji - "albo konsolidacja, albo śmierć" - mówi mec. Niczyporuk.

- Właściciele firm wiedzą o potrzebie konsolidacji, ale gdy mają ku temu sposobność - bardzo często nie decydują się na transakcje. To może wynikać z ich zdaniem niekorzystnych warunków finansowych, ze strachu czy przywiązaniem do swoich spółek, na które pracowali całe życie. Wielu z nich nie chce także oddawać władzy w "swoich" przedsiębiorstwach - komentuje partner w kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

Jak tłumaczy, na tą ostatnią obawę dobrym rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z funduszem inwestycyjnym, który wykupuje tylko część udziałów w spółce dając kapitał, ale zostawiając właścicielom zarządzanie. - Takie oferty trafią się spółkom dobrze prowadzonym, z dobrymi markami i kondycją finansową. Znam takie transakcje, kiedy fundusz chciał zakupić 100 proc. akcji spółki, ale właściciele pragnęli zostawić sobie 10 proc., a że była to bardzo atrakcyjna firma, to fundusz skusił się na taką ofertę - podaje mec. Niczyporuk.

Przyznaje, że - z drugiej strony - wiele polskich firm ma ogromny potencjał do przejmowania za granicą. - Jest to nie tylko Europa Środkowo-Wschodnia, gdzie skupiają się polskie inwestycje, ale także takie kraje jak Niemcy czy Francja. Niestety polskich przedsiębiorców często cechuje skromność, brak wiary w powodzenie inwestycji, brak decyzyjności. Znam wiele przypadków przyglądania się zagranicznej spółce, badań due dilligence i zaawansowanych rozmów, które - mimo obiecujących perspektyw - zakończyły się fiaskiem - podsumowuje.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13025

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA