PARTNER PORTALU Partner portalu: Herosi Polskiej Przedsiębiorczości

Ekspert: Konsumenci sprzedają swoje dane za zniżki w programach lojalnościowych

Autor: PAP 15 marca 2016 09:42

Polscy konsumenci nie znają swoich praw dotyczących danych osobowych, mało kto wie np., że co pół roku możemy bezpłatnie sprawdzić, co wie o nas bank; zbyt pochopnie udostępniamy też informacje o sobie - mówi PAP ekspert od ochrony danych osobowych Maciej Byczkowski.

Uczula też, by zwracać uwagę na to, co wyrzuca się do śmieci. Przypomina badania przeprowadzone 2 lata temu przez firmę niszczącą dane we współpracy z GIODO i MPO, z których wynikało, że nasze śmieci są prawdziwą kopalnią informacji na nasz temat, zwłaszcza jeżeli mieszkamy w domach jednorodzinnych.

"Prawo do wglądu w zbierane o nas dane urzędowe gwarantuje nam konstytucja, a reguluje ustawa o ochronie danych osobowych. Mamy prawo wiedzieć, jakie dane na nasz temat są zbierane, w jakim celu i gdzie są gromadzone, a instytucje, które to robią, mają wobec nas szereg obowiązków" - mówił Byczkowski.

"Jeśli ja dostaję jakiś formularz np. do umowy, na którym mam wpisać moje dane, i widzę, że nie ma tam klauzuli informacyjnej dotyczącej zbierania danych m.in. o celu przetwarzania oraz prawie do wglądu i poprawiania danych, to nabieram wątpliwości. Bo mogę podejrzewać, że ta instytucja nie będzie chronić moich danych, skoro nie potrafi mnie nawet poinformować na samym początku o przetwarzaniu moich danych i moich prawach z tym związanych" - dodał ekspert.

"Warto czytać uważnie te klauzule i zwracać uwagę, na co wyraża się zgodę, bo często firmy usiłują przemycić zapisy, które nie są niezbędne do wykonania umowy, a pozwolą im udostępniać nasze dane np. innym podmiotom ze swojej grupy kapitałowej lub nimi handlować. Niedawno oddawałem buty do reklamacji, a na formularzu reklamacyjnym kazano mi wyrazić zgodę na przetwarzanie moich danych w celu reklamacji, ale także jednocześnie w celach marketingowych. Wykreśliłem więc z oświadczenia zapisy o celach marketingowych, ponieważ nie mamy obowiązku się na to zgadzać" - powiedział. Jego zdaniem jeśli przedsiębiorca stawia nas pod presją, twierdząc, że nie przyjmie reklamacji bez wyrażenia naszej zgody, można postraszyć sklep pozwem czy skargą do GIODO, lub w ostateczności podać dane zmyślone.

"Trudniejsza sprawa jest przy kupowaniu w internecie, ponieważ sprzedawcy starają się wymusić na formularzu zamówienia podanie danych, które tak naprawdę nie są niezbędne do wykonania umowy, umieszczając przy nich gwiazdkę i robiąc z tego informację obowiązkową. Wówczas, jeśli nie chcemy się zgodzić na udostępnianie naszych danych, nie pozostaje nic innego, jak zrezygnować z zakupu" - powiedział. Jak dodał, ludzie często sami dobrowolnie przekazują swoje dane firmom, bo chcą należeć do programów lojalnościowych różnych sklepów i zyskać np. zniżki. "Trzeba mieć świadomość, że w takim wypadku de facto sprzedajemy nasze dane i zastanowić się, czy się to nam opłaca" - dodał ekspert.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9965

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 923188
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane