PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Ekspert: Nie ma lepszej siły oddziaływania na zakupy dorosłych jak ... płacz dziecka

www.portalspozywczy.pl 18 listopada 2016 13:23

Ekspert: Nie ma lepszej siły oddziaływania na zakupy dorosłych jak ... płacz dziecka Fot. za Shutterstock.com

Nie minęła jeszcze głośna sprawa akcji promocyjnej Lidla, na którą skarżyli się klienci i którą obecnie bada UOKiK, a już słyszymy o niezadowolonych klientach Biedronki. Promocja Biedronki o nazwie „Gang Świeżaków” przerosła oczekiwania sieci – klienci narzekają, że zebrali naklejki i chcą odebrać maskotki – Świeżaki, ale w sklepach wyczerpała się ich pula. Biedronka zapewnia, że zorganizuje dodatkowe dostawy maskotek. Ostatnie akcje promocyjne i lojalnościowe dyskontów przysparzają sieciom trochę kłopotów, ale też i szumu medialnego, również w mediach społecznościowych.

REKLAMA

Obecnie kłopoty ma Biedronka. Wielu niezadowolonych klientów daje temu wyraz w portalach społecznościowych. Przypomnijmy, akcja Biedronki „Gang Świeżaków” wystartowała 29 sierpnia i według regulaminu, ma zakończyć się 20 listopada. Odbiór Świeżaków, czyli maskotek imitujących warzywa, stanowiących nagrodę w akcji, zaplanowany jest do 4 grudnia. Akcja polega na zbieraniu przez klientów punktów w postaci naklejek na karcie kolekcjonerskiej. Punkty przyznawane są klientom m.in. za każde 40 zł wydane przez uczestnika w sklepie, za zakupy z kartą lojalnościową, zakup owoców lub warzyw wyszczególnionych w regulaminie oraz kupno produktu z oferty specjalnej. 60 punktów uprawnia klienta do odbioru Świeżaka, za darmo, a 30 punktów uprawnia do kupna tej maskotki w cenie 19,90 zł.

– Najpierw Lidl a teraz Biedronka. Konsumenci zaskakują największe sieci handlowe nie tylko apetytem ich produkty, ale także sposobem, jak reagują na akcje promocyjne organizowane przez te sieci. Tym razem ofiarą stał się gang Świeżaków, który działa w Biedronce. Zainteresowanie pluszakami było tak duże, że mali gangsterzy zniknęli w oka mgnieniu, pozostawiając konsumentów bez możliwości odebrania upatrzonego pluszowego ulubieńca – komentuje akcję lojalnościową Biedronki Radosław Kaczmarek.

Dodaje, że na taką wiadomość najpierw zareagowały dzieci, bo w końcu z myślą o nich Biedronka zrealizowała koncept – gdyż wiedziała, że nie ma lepszej siły oddziaływania na dorosłych, jak uśmiech, lub jak w tym przypadku, płacz dziecka. – I faktycznie, słysząc płacz swojego niezadowolonego dziecka, rodzice zareagowali – korzystając z każdej metody off-line, a tym bardziej on-line (social media), aby przekazać swoje niezadowolenie. Biedronka uspokaja – Świeżaki powrócą i każdy będzie mógł odebrać swojego – tłumaczy ekspert.

– O kłopotach wizerunkowych, jakie ma obecnie sieć, nie warto już więcej pisać. Jestem się w stanie założyć o Pana Pieczarkę, którego ostatniego wydarłem z pobliskiej Biedronki, że za tydzień już nikt nie będzie pamiętać tego kryzysu. To istota kryzysów, szczególnie w social media – szybka reakcja sieci i za chwilę nikt już nie jest w stanie powtórzyć, o co tak na prawdę było to całe zamieszanie –mówi ekspert Melting Pot. 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16466

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA