PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Ekspert: Polski rynek dojrzał, jesteśmy już znudzeni tym co zagraniczne i masowe

Autor: www.dlahandlu.pl 31 października 2016 11:00

Patriotyzm zakupowy już od kilku sezonów zmienia postawy konsumentów. Odchodzimy od hipermarketów do naszych sklepów osiedlowych, sieci convenience. Kupujemy polskie mięso i chleb z polskich zbóż. Coraz więcej uwagi zwracamy na pochodzenie produktów. Dobrym barometrem zmian jest rynek warszawski – targi śniadaniowe, nowe knajpy, aktywności nad Wisłą – to nie są na razie masy, ale konsument z mniejszych miast też widzi te zmiany i będzie za nimi podążał. Będzie tego chciał u siebie - mówi Radosław Kaczmarek, Strategy Consultant & Partner w agencji strategicznej Melting Pot.

REKLAMA

Panuje przekonanie, że na Zachodzie nikt nie musi nazywać kupowania u rodzimych sprzedawców patriotyzmem zakupowym, bo jest to po prostu naturalne zjawisko. Dlaczego więc niemieckie marki jak Aldi czy Lidl tak dobrze radzą sobie w Wlk. Brytanii? Czy cena i tak zawsze będzie najważniejsza?

RK: Najważniejsze jest dopasowanie się z ofertą do konsumentów. A częścią oferty jest zawsze cena, na którą wrażliwa jest ciągle większość kupujących. I ona oczywiście w przypadku porównywalnych produktów i porównywalnej wygody ich kupowania zawsze będzie ważna – smart shopperzy nie lubią głupio wydawać więcej (a smart shopprzy to wciąż najważniejszy trend w grupie z największą siłą nabywczą, czyli pokolenia 35-50 lat).
Ale znowu, pamiętajmy o tym, że rynki niemiecki i brytyjski nigdy nie miały w swojej historii 50 lat socjalizmu i pustych półek. A polski owszem. Zaś sam socjalizm sprawił, że w latach 90-tych Polacy kupowali dosłownie wszystko co było zachodnie, bo polskość nie kojarzyła się z jakością. Teraz, po prawie 30 latach nasz rynek dojrzał, jesteśmy już znudzeni tym co zagraniczne i masowe, dlatego doceniamy to co nasze, lokalne.

Zagraniczne sieci promują się głównie poprzez takie hasła jak: wspieramy polskich sportowców, polskich producentów. Czy ten rodzaj komunikacji trafił do konsumentów?

RK: Odpowiem krótko – w rankingu najlepszych polskich marek do dłuższego czasu w ścisłej czołówce jest Biedronka. Dlaczego? Bo nazywa się Biedronka, bo wspiera polskich piłkarzy i polskich dostawców oraz ma sklep za każdym rogiem z polskimi towarami w dobrych cenach. To wystarcza polskiemu konsumentowi, żeby traktować ją jak swoją. Spójrzmy na rynek piwa – marki takie jak Tyskie, Żubr, Żywiec czy Lech polskimi są przecież tylko z nazwy i reklamy, chociaż należą do międzynarodowych koncernów. Czy to w czymś nam przeszkadza? Myślę, że zdecydowanie bardziej przeszkadza nam mimo wszystko niezrozumienie rynku przez takich polskich graczy jak bankrutująca właśnie Alma czy niezrozumienie marketingu przez markę Roleski, która wypuszcza kampanie reklamowe pozbawione jakiegokolwiek sensu i zrozumienia potrzeb konsumenta.

 


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16533

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA