REKLAMA
REKLAMA

Ekspert: Wycofanie najmniejszych nominałów długofalowo będzie dla handlu korzystne

Autor: dlahandlu.pl 22 stycznia 2013 14:23

Ekspert: Wycofanie najmniejszych nominałów długofalowo będzie dla handlu korzystne

- Ograniczymy użycie monet jedno- i dwugroszowych. Potem spadną ceny w hipermarketach. Wprowadzenie zaokrąglania końcówek groszy przy płatnościach gotówką, obniży koszt obsługi takich transakcji dla sklepów. Skorzystają też na tym klienci: będzie wygodniej, być może szybciej oraz bardzo prawdopodobne, że taniej - uważa Piotr Haman wiceprezes Cursor z Grupy Outsourcing Experts.

REKLAMA
Według eksperta branża długofalowo może zyskać. - Sklepy wielkopowierzchniowe działają obecnie w skrajnie trudnych warunkach. Przede
wszystkim muszą konkurować z placówkami średniej wielkości i dyskonatmi, które przebojem wdarły się na polski rynek. Jedną z
najważniejszych płaszczyn tej walki jest właśnie cena. Dlatego w przypadku zaokrąglenia przez daną sieć sklepów końcówek tylko w górę, klienci zmienią miejsce robienia zakupów. Dla hipermarketów, których rentowność waha się do 1,5 proc. do 2 proc. rocznie, może być to zabójczy cios. Z tego powodu dużo bardziej prawdopodobny wydaje się ruch odwrotny – udzielania kilkugoroszowych rabatów, by końcówki typu 24,69 zmieniały się w 24,65 - podsumowuje Piotr Haman.

Dla handlu znaczna redukcja drobnych monet w obiegu to oszczędności. Szczególnie odczują to mali sklepikarze – tzw. handel tradycyjny. Po wprowadzeniu proponowanych zmian będzie można ograniczyć zamawianie w bankach bilonu (by mieć resztę dla klientów) i oddawanie depozytów w monetach – za obie te rzeczy zazwyczaj trzeba dodatkowo zapłacić. Szacuje się, że obsługa płatności gotówkowych kosztuje ok. 1 proc. PKB, czyli w przypadku Polski – 15 mld złotych rocznie. Oczywiście nowe regulacje wymuszą dostosowanie kas fiskalnych, co kosztuje, lecz korzyści zdają się nad tym przeważać. Tym bardziej, że okres dostosowawczy jest przewidziany na 5 lat od momentu wprowadzenia nowych przepisów.
Propozycja NBP nie wpłynie też na mechanizm promocji konsumenckich. Nie znikną – czego obawia się Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji – ceny z końcówką 99 groszy, co potwierdza przykład Czech i Szwecji. Zaokrąglenia będą się dokonywać przy kasie na rachunku ostatecznym i to tylko przy płatności gotówką, zaś pojedynczy grosz cały czas pozostaje jednostką rozliczeniową. Sklepom bardzo trudno byłoby bowiem zrezygnować z tego od dawna stosowanego sposobu prezentacji cen.
Badania potwierdzają, że gdy na metce ostatnia cyfra to 9, sprzedaż może być wyższa nawet o 15 proc. Na wyrost są również obawy Polskiej Izby Handlu, że konsumenci nie będą ostatecznie wiedzieć, ile przyjdzie zapłacić im przy kasie. Zasady zaokrągleń sformułowane przez NBP są jasne, zaś wzmocnione akcją informacyjną nie powinny zostawiać żadnych wątpliwości.

Wprowadzenie nowej zasady może też być dobrym motywem przewodnim kampani promocyjnych. Do tej pory cyklicznie słyszeliśmy o akcjach,
podczas których sklepy obniżały ceny o wysokość podatku VAT, teraz być sieci handlowe w reklamach będą kusić klientów zaokrąglaniem cen w dół - wyjaśnia Piotr Haman, wiceprezes Cursor, z Grupy Outsourcing Experts.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12967

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA