REKLAMA
REKLAMA

Etyk biznesu: brakuje otoczenia regulacyjnego dla tzw. sharing economy

Autor: PAP 23 lipca 2016 16:49

Nowe technologie sprawiają, że gospodarka szybko się zmienia. Nie zatrzymamy rozwoju tzw. sharing economy, ale możemy zadbać o odpowiednie otoczenie regulacyjne - mówi etyk biznesu dr hab. Bolesław Rok w rozmowie o inicjatywach takich jak Uber, Kokos.pl czy Veturilo.

REKLAMA

Dr hab. Bolesław Rok, profesor Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie opowiada, że w pojęciu tzw. sharing economy, zwanej też czasem ekonomią współpracy, mieszczą się - w dużym skrócie - wszystkie nowe rodzaje działalności związane z wykorzystaniem nowych technologii do wymiany dóbr i usług pomiędzy zainteresowanymi podmiotami. Chodzi tu m.in. o przedsięwzięcia - komercyjne i nie tylko - które nie mogłyby zaistnieć, gdyby nie było platform internetowych czy mediów społecznościowych.

Badacz zwraca uwagę, że jednym z aspektów związanych z ekonomią współpracy jest dostrzeżenie, że nie zawsze musimy kupować i posiadać, żeby móc z jakichś dóbr korzystać. Czasem najkorzystniejszą opcją może się okazać wspólne użytkowanie. Rozmówca PAP podaje przykład systemu Veturilo - dzięki niemu można wypożyczyć rowery i niemal za darmo przemieszczać się po mieście. "To samo będzie z samochodami. W większych miastach już wprowadzono samochody elektryczne, które można wynajmować w jednym miejscu, a zostawiać w innym" - zwraca uwagę. I dodaje: "Nie zawsze przecież chcemy mieć swój samochód, tylko chcemy przejechać trasę z jednego punktu do drugiego".

Pojawiają się też nowe możliwości w usługach finansowych. Etyk biznesu z ALK podaje przykład polskiej spółki browarniczej, która na platformie crowdfundingowej ogłosiła subskrypcję na akcje i w ciągu kilku dni zebrała od internautów kapitał inwestycyjny na rozwój swoich działań. "Spółka może pozyskać kapitał +tłumu+ i w łatwy sposób mieć dostęp do finansowania" - opowiada rozmówca PAP. Bolesław Rok zwraca też uwagę na nowe sposoby pozyskiwania kredytów indywidualnych - portal kokos.pl umożliwia branie społecznościowych pożyczek. Etyk biznesu porównuje, że przecież ludzie od wieków pożyczali pieniądze od rodziny czy od znajomych. Wtedy jednak zasięg takich pożyczek był mały. Teraz, dzięki nowym technologiom, możliwości się znacznie się poszerzyły. "Zaczął się pojawiać obszar, w którym banki przestają być potrzebne" - komentuje naukowiec z ALK.

Przyznaje, że sharing economy ma wiele plusów - to chociażby budowanie więzi społecznych i zaufania między ludźmi. Bo w portalach crowdfundingowych przekazujemy - czasem całkiem bezinteresownie - pieniądze komuś, kogo nie znamy, w serwisie CouchSurfing - możemy przenocować za darmo u kogoś obcego, a zaglądając do Wikipedii - zdajemy się na wiedzę i rzetelność wikipedystów.

  • hanka 2016-07-28 12:44:24

    Sama korzystam z takich stron różnych, ostatnio przekonałam sie też do jadezabiore i airbnb, moim zdaniem jets to rewelacyjna alternatywa dla wszystkich.

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12311

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA