PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

FRSiH 2016: Cena kluczowym czynnikiem hamującym spożycie ryb

Autor: dlahandlu.pl 17 października 2016 18:33

W Polsce spożywamy ok. 13 kg ryb i przetworów rybnych w ciągu roku per capita. Europejska średnia to 23-24 kg na osobę rocznie. Paneliści debaty "Branża rybna - rynek na fali wznoszącej", która odbyła się podczas IX Forum Rynku Spożywczego i Handlu dyskutowali o tym, w jaki sposób zwiększyć spożycie tej grupy produktów i jakie czynniki hamują rozwój sektora.

REKLAMA

 - Nadal jesteśmy społeczeństwem mięsnym. Statystyczne spożycie drobiu wynosi 72 kg na osobę rocznie. Mięso jest dużo tańsze niż ryby i wpływa to na decyzje zakupowe konsumentów. Ale musimy spojrzeć na branżę także poprzez pryzmat poszczególnych gatunków ryb. I tak, w ubiegłym roku spożycie konserw rybnych wzrosło o 7 proc. Spożycie łososia rosło ostatnio w tempie dwucyfrowym, a bywało że wzrosty wynosiły nawet 100 proc. Tendencje te zostały jednak zahamowane przez wzrost cen surowca. Zależność jest prosta: rośnie cena, spada spożycie - mówił Bogusław Kowalski, twórca i prezes Grupy Kapitałowej Graal

Jego zdaniem drugim kryterium, które ma wpływ na małe spożycie ryb w Polsce jest stereotypowe myślenie o tej grupie produktów. - Ludzie nie chcą jeść ryb, bo wciąż pokutuje przekonanie, że mają ości. Jednak dzięki technologii możemy nad tym zapanować i ości w rybach do konsumpcji nie ma. Trzeba pracować nad zmianą świadomości konsumentów, organizować kampanie promujące spożycie ryb. Mimo wszystko, obserwując sytuację branży, jestem optymistą, bo zjadamy o 10 proc. więcej ryb niż przed rokiem. Konsumenci coraz więcej wiedzą o zdrowym odżywianiu i uwzględniają produkty rybne w swoim menu - dodał prezes grupy Graal.

Arkadiusz Jaworowski, dyrektor ds. handlu i marketingu Suempolu zwrócił uwagę na wysokie ceny łososia. - Obecnie kosztuje on 40-50 zł za kilogram. Tak duża dysproporcja względem ceny mięsa musi warunkować decyzje zakupowe klientów. Co warte podkreślenia, w Polsce są dobre firmy przetwórcze. Powstały też kampanie, które w znacznym stopniu zmieniły nastawienie konsumentów do tej ryby. Mimo wszystko łosoś jest drogi, ceny produktów rybnych rosły w szybkim tempie, a konsumentów po prostu na nie nie stać. To największa bariera w rozwoju branży - mówił Arkadiusz Jaworowski.

Co jeszcze można zrobić, aby ryby częściej trafiały na polskie stoły? Zdaniem Kazimierza Kustry, założyciela i prezesa firmy Seko, ważna jest edukacja. - Dzieci w Polsce rzadko jedzą ryby, podczas gdy we Francji i Norwegii już dwulatki spożywają ostrygi. W szkolnych stołówkach również nie ma ryb w menu. Branża rybna otrzymuje dużo mniejsze wsparcie od państwa niż np. przemysł drobiarski. Gwoli sprawiedliwości - producenci też muszą spełniać swoją rolę i spełniać oczekiwania konsumentów. My produkujemy m.in. delikatne ryby dla dzieci, bez konserwantów, łatwe do spożycia - mówił Kazimierz Kustra.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16394

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA