PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

FRSiH 2016: Kosztów optymalizacji łańcucha dostaw nie da się przerzucić na klienta

www.portalspozywczy.pl 20 października 2016 18:04

Dziś pracujemy na tak niskich marżach, że każde błędnie złożone zamówienie generuje straty. Margines błędu jest niewielki i każdy w swoim obszarze optymalizuje system dostaw starając się przerzucić straty finansowe na inne ogniwo łańcucha - mówił Dariusz Kierski, dyrektor logistyki w Grupie Muszkieterów podczas sesji tematycznej "Wydajny łańcuch dostaw – między sprawdzoną strategią a innowacją" na Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2016.

REKLAMA

Jak zaznaczył Dariusz Kierski przy planowaniu lokalizacji centrum dystrybucyjnego sieci handlowej bierze się pod uwagę przede wszystkim usytuowanie punktów sprzedaży.

- Mamy na polskim rynku dwie sieci, których sklepy są praktycznie wszędzie. Pozostałe mają punkty sprzedaży rozłożone dość nierównomiernie. Robimy wówczas badania przepływowe aby zlokalizować znajdujący się pomiędzy nimi "środek ciężkości". W rozmowach z deweloperem bierzemy pod uwagę infrastrukturę, rynek pracy, sieć dróg, wszystko, aby centrum dystrybucji jak najlepiej spełniało swoją rolę. Jest to współpraca dwustronna. Mamy swoją koncepcję jako klient, a deweloperzy i główni wykonawcy mają swoje założenia. Szukamy kompromisu między kosztami a rozwiązaniami ekologicznymi. To żmudna, długofalowa praca - dodał.

Dyrektor logistyki w Grupie Muszkieterów przyznał, że obecnie świadomość i elastyczność deweloperów oraz wykonawców obiektów magazynowych jest znacznie większa niż kilkanaście lat temu.

- Klient też coraz częściej wie czego chce, przychodzi z gotowym layoutem. Magazyn to nie jest już puszka bez temperatury kontrolowanej z jednym dokiem na 800 mkw., który bierzemy, a potem się zastanawiamy. Dzisiaj coraz więcej klientów ma gotowe, dobrze zdefiniowane potrzeby. Wszystko załatwia się o wiele wcześniej i planuje o wiele bardziej precyzyjnie - dodał.

Kierski podkreślił, że nie ma takiego łańcucha dostaw, w którym nie powstawałyby straty.

- Pytanie brzmi: czy procent lub promil tych strat jest akceptowalny czy nie. Na początku lat 90 straty powstawały w sferze dokumentacyjnej. Były np. towary, które istniały tylko w dokumentach, a nigdy nie pojawiały się w magazynie. Dziś towar może ulec uszkodzeniu, ale kradzieże już nie stanowią takiego problemu z uwagi na poziom monitoringu, obsługi elektronicznej magazynu, nadzoru wideo, GPS czy plomb elektronicznych na samochodach. Oczywiście są specjaliści, którzy potrafią to obejść, ale to jest margines - dodał.

Portalspozywczy.pl


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 15924

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 1120696

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA