REKLAMA
REKLAMA

Gantner na FRSiH 2016: Podatek handlowy już zdążył zaszkodzić wielu producentom

www.portalspozywczy.pl 18 października 2016 11:43

- Rozmowa sieci handlowymi z politykami przypomina dyskusję między rzeźnikiem a weterynarzem o dobrostanie zwierząt. Wolelibyśmy jednak żeby dyskusje o handlu nie powodowały dodatkowych obciążeń, za które wszyscy muszą zapłacić - mówił Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności podczas sesji tematycznej "Nowe otwarcie w handlu - wpływ regulacji na kształt branży" w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2016.

REKLAMA

Andrzej Gantner przyznał, że podatek handlowy, mimo tego że nie został wprowadzony w życie, już zdążył zaszkodzić wielu producentom.

- Ci, którzy zostali nim objęci mają większe zobowiązania. Usłyszeli od sieci handlowych: obniżcie ceny, zapłaćcie nam za ten podatek. Im słabszą pozycję mieli poszczególni dostawcy, tym więcej zapłacili, taki jest rynek. I za każde rozwiązanie, które będzie powodowało koszty, zapłacą dostawcy, bo najprościej jest z nas ściągnąć. Wiemy jak potężna jest konkurencja na rynku, ale albo jesteśmy w stanie zejść z ceny albo nie - dodał.

Dyrektor generalny PFPŻ przyznał, że są obszary, w których współpraca przedsiębiorców z rządem była udana i przyniosła efekty.

- W przypadku prawa wodnego jeszcze 3-4 miesiące temu mówiliśmy o bardzo wysokich stawkach. Po dyskusjach udało się zejść do rozsądnych i logicznych stawek, które są dla nas do zaakceptowania - dodał.

Andrzej Gantner przypomniał wypowiedź wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który wskazał, że polscy przedsiębiorcy tracą każdego roku 200 mld zł z powodu niestabilnego i złego prawa.

- Najpierw zajmijmy się tym jak odciążyć biurokrację i odchudzić system podatkowy, a nie dokładać ustawy zawierające kolejne obciążenia. W 2015 udało nam się prześcignąć Francję pod względem ilości produkowanych regulacji. Obecnie nawet duża sieć handlowa, nie mówiąc o małych przedsiębiorcach, nie jest w stanie ogarnąć środowiska legislacyjnego, w którym działa. Przepisy są tak rozbudowane i zagmatwane, że większość firm działa na ślepo. Właściciel masarni czy przetwórni powinien zająć się robieniem pieniędzy, a nie analizowaniem aktów prawnych - dodał.

Zdaniem dyrektora generalnego PFPŻ w Polsce podejście do przedsiębiorczości zmierza w kierunku zwiększania obciążeń.

- W naszym kraju wychodzi się z założenia, że przedsiębiorcy trzeba dokręcić śrubę. Spójrzmy na kraje, do których nasze firmy uciekają, jakie tam są warunki. W Czechach założenie firmy trwa tydzień i kosztuje równowartość 150 zł, oferują potężne ulgi. Spójrzmy jak robią to inni i zróbmy na odwrót niż do tej pory - podsumował.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12967

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA