Hiper i supermarkety w kryzysie. Rośnie udział dyskontów i e-handlu

Autor: dlahandlu.pl 22 kwietnia 2016 09:08

Hiper i supermarkety w kryzysie. Rośnie udział dyskontów i e-handlu Fot. Shutterstock.com

Udział hiper i supermarketów w rynku handlu detalicznego w ciągu najbliższej dekady może zmniejszyć się nawet o 20 proc. Skorzystają na tym sieci dyskontów, które będą notować stały wzrost, podobnie jak sprzedaż online. Takie wnioski płyną z raportu ,,How Brands Can Prepare for European Retailing’s Tectonic Shifts” opracowanego przez firmę doradczą Bain & Company.

Bain & Company wraz z ze stowarzyszeniem producentów dóbr konsumpcyjnych AIM, przeprowadził badanie dotyczące największych wyzwań stojących przed branżą handlu detalicznego. Wzięli w nim udział przedstawiciele 30 czołowych producentów artykułów codziennego użytku dostępnych w sklepach spożywczych w Europie. Wyniki badania wskazują trzy tendencje, które będą mieć istotny wpływ na kształtowanie się rynku handlu w Europie.

Kryzys modelu big-box. Hiper i supermarkety, oferujące zarówno dobra konsumpcyjne jak i produkty niespożywcze (non-food), umożliwiają nabywanie towarów w niskich cenach głównie ze względu na skalę zakupów. Zmiana stylu życia konsumentów oraz procesy urbanizacyjne powodują, że konsumenci coraz niechętniej jeżdżą do oddalonych o co najmniej kilka kilometrów sklepów. Jak wynika z danych Planet Retail forma ta w ciągu ostatnich lat straciła na konkurencyjności nawet o kilka procent. Badania Bain & Company wskazują natomiast, że w ciągu najbliższej dekady spadek udziału hiper i supermarketów może wynieść od 10 do nawet 20 proc.

Wzrost popularności sieci dyskontów,  takich jak Lidl, czy Aldi. Od samego początku sklepy te opierały swoją ofertę na dostarczaniu produktów własnych marek w najlepszej jakości za rozsądna cenę (ang. value for money). Z czasem model ten ewoluował, przyczyniając się do wprowadzenia znanych marek w korzystnej ofercie cenowej. Cechą charakterystyczną dyskontów jest bliskość sklepów oraz ich współpraca jedynie z wyselekcjonowanymi markami. Wyraźnie widać, że model ten wpisuje się w oczekiwania klientów, którzy wolą robić zakupy częściej, ceniąc sobie bliskość, połączoną z dostępnością podstawowych produktów w spożywczych w jednym miejscu. Choć model ten w Europie funkcjonuje już od dawna, to przybrał on na atrakcyjności w ostatnich latach. W Polsce tylko Lidl i Biedronka mają łącznie ponad 30 proc. udziałów w rynku.

E-handel w górę. Rozwój nowych technologii powodujący zwiększenie popularności smartfonów i tabletów przekłada się na wzrost rynku e-commerce. W Europie Zachodniej w niektórych segmentach rynku np. kosmetykach, artykułach dla zwierząt, czy produktach dla dzieci e-handel osiągnął już poziom ponad 5 proc. Według badań Bain & Company w 2020 roku może się on zwiększyć do nawet kilkunastu procent.

  • dd 2016-04-22 19:09:25

    Ameryki to nie odkryli tym raportem. Wszyscy o tym mówią juz od kilku dobrych lat...

  • bakbar 2016-04-22 10:54:25

    tak kończy się faworyzowanie jednego kanału sprzedaży

    kto do tego doprowadził?

    dostawcy

    począwszy od warunków -10% -15% -20% względem pozostałych graczy... no i jeszcze puszczanie do dyskontów produktów markowych w takich cenach, że w promocjach latają na poziomie lub poniżej cen marki własnej.... a i jeszcze te specjalne dolewki/odlewki/warianty które dawno utraciły swoje pierwotny cel (przypomnijmy, że kiedyś miał to być pomysł na przelicznik, a dzisiaj i tak jest gigantyczny rozjazd),

    wymieniać dalej wasze potknięcia?

    terminy płatności? podpisywanie umów adhezyjnych, gdzie cały rynek potrafi nie dostawać produktu byleby tylko był na promocji w dyskoncie...

    a dalej jeszcze downsaizing gramatur produktów markowych, obniżanie ich jakości, modyfikacja wsadów...

    a na koniec pomysł na ratowanie rentowności czyli podnoszenie cen cennikowych do takiego poziomu, że niektóre produkty sprzedają się już tylko w promocji i przynoszą coraz większe straty (terminują się), bądź cena zakupu na fakturze jest ceną detaliczną brutto kupującego... przypomnijmy, że na końcu tego łańcucha jest KLIENT... za co ON ma płacić??? przepłacać za kolorową etykietę? jaką wartość niesie marka???!!!

    wydaje mi się, że markowe produkty są już tylko TŁEM dla dyskontów, które na takim tle stały się mega atrakcyjne w oczach klientów.

    jak widać prawdziwe jest powiedzenia, że głupota nie zna granic!!

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10924

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane