REKLAMA
REKLAMA

Hipermarkety świetnie wychodzą na sprzedaży paliw

Autor: wnp.pl 1 marca 2012 16:05

Podwyżki cen paliw spowodowały, że kierowców jeżdżą wyraźnie mniej i znacznie częściej tankują tam, gdzie w danym momencie jest najtaniej. Najwięcej zyskują na tym sieci hipermarketowe.

REKLAMA

Statystyki mówią, że stacja przy markecie sprzedaje średnio 7 mln litrów paliwa rocznie. To dwa razy więcej niż stacja typowa.  Według danych ING, z powodu rosnących cen paliw, 58 proc. kierowców jeżdżących prywatnymi samochodami w okresie ostatnich 12 miesięcy ograniczyło jazdę samochodem. Co dwudziesty (5 proc.) przesiadł się na komunikację miejską, a tylko co trzeci (36 proc.) nie zareagował na wzrost cen paliw i zamierza jeździć samochodem tak długo jak będzie go na to stać.

Ta ostatnia grupa również reaguje na to, co dzieje się z cenami na stacjach. Według najnowszych danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego w zeszłym roku znacząco wzrósł udział rynkowy stacji zlokalizowanych przy super- i hipermarketach. Na koniec 2010 roku stacje te odpowiadały za 4,2 proc. całości sprzedaży paliw w Polsce (benzyn, oleju napędowego i LPG). W 2011 roku było to już nieco ponad 5 proc. Oznacza to więc, że w tym kryzysowym roku stacje przymarketowe zwiększyły swoją sprzedaż aż o jedną piątą.

Zakładając, że zeszłoroczna konsumpcja tych trzech gatunków paliw wyniosła około 20 mln ton to wielkość sprzedaży na stacjach marketowych wyniosła około miliona ton paliw. Biorąc z kolei pod uwagę liczbę stacji przymarketowych w Polsce (było ich na koniec roku 155) uzyskamy roczny wolumen sprzedaży na jedną stację rzędu sporo ponad 7 mln litrów. Tymczasem przeciętna stacja paliw w Polsce sprzedaje rocznie około 3,5 mln litrów paliw.

To też tłumaczy dlaczego na stacjach przy dużych sklepach można zatankować tak tanio. Przy tego rzędu wolumenach sieci handlowe mogą bowiem liczyć na znaczące upusty przy zakupie paliw od producentów. Sprawa ta była wielokrotnie podnoszona przez zrzeszenia stacyjników niezależnych , którzy argumentowali, że taniej mogą kupić paliwo na stacji przymarketowej niż u hurtownika.

Do tego dochodzi jeszcze "specyficzna" polityka marżowa sieci handlowych. Trzeba bowiem pamiętać, że to nie paliwo jest ich głównym towarem. W stosunku do przychodów ze sprzedaży sklepowej stanowi ono niewielki procent utargu. Menedżerowie odpowiedzialni za stacje paliw w sieciach sklepowych nieoficjalnie przyznają, że paliwa są tylko elementem polityki marketingowej mającej zachęcić klienta do zrobienia zakupów w sklepie. - Marża jest tu sprawą drugorzędną i często z niej świadomie rezygnujemy - mówi nam jeden z nich.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4252

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA