REKLAMA
REKLAMA

Jeśli stacje paliw Total zrealizują plan otwarć, będą miały ok. 2-proc. udział w rynku

wnp.pl 28 stycznia 2015 19:47

Próba wejścia francuskiego giganta Total na polski rynek stacji paliw, choć była dla krajowego rynku pewnym zaskoczeniem, nie wpłynie znacząco na sytuację tego segmentu rynku - oceniają przedstawiciele polskich koncernów naftowych. Jeśli firmie Total uda się zrealizować zakładany plan i w dwa lata zbudować sieć około 100 stacji, dorówna pod względem liczby placówek sieci rosyjskiej firmy Lukoil i niezależnej sieci Moya, z których każda może się pochwalić udziałem w rynku na poziomie około 1,5-2 proc.

REKLAMA
- Wejście firmy Total do Polski nie zmieni zasadniczo sytuacji na krajowym rynku detalicznym. Pamiętajmy, że mówimy na razie o 100 stacjach na rynku liczącym ponad 6,5 tys. stacji - powiedział nam Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych.

 

Jego zdaniem teoretycznie decyzja firmy Total o budowaniu sieci od podstaw w oparciu o umowy franczyzowe może sprawić, że innym sieciom nieco trudniej niż do tej pory będzie pozyskiwać nowych franczyzobiorców. - Ale tu wszystko zależeć będzie od warunków, które Total będzie w stanie zaproponować właścicielom stacji - zastrzega Sławomir Jędrzejczyk. - Należy zakładać, biorąc pod uwagę możliwość dostaw paliw z niemieckiej rafinerii w Leunie, która należy do Totala, że mogą to być warunki dość korzystne.

- Lotos ma własne pozytywne doświadczenia w zakresie dynamicznego rozwoju sieci. W ciągu dwóch pierwszych lat budowy segmentu ekonomicznego (2011-2013) spółka Lotos Paliwa otworzyła ponad 100 stacji Lotos Optima. Były to jednak nie tylko stacje franczyzowe, ale także własne. Plany francuskiej firmy są więc z pewnością realne - ocenia Paweł Lisowski, prezes spółki Lotos Paliwa. Przyjmuje je jednak ze spokojem. - Działamy na wolnym rynku i zjawisko zdrowej konkurencji towarzyszy nam na co dzień, motywując do ciągłego rozwoju i podnoszenia jakości usług - podkreśla.

Według niego Lotos ma ugruntowaną pozycję na polskim rynku i od wielu lat efektywnie rozwija swoją sieć, która dopasowuje się do specyficznych wymagań lokalnych rynków dzięki zróżnicowaniu na segmenty: ekonomiczny Lotos Optima i premium.

Jeśli firmie Total uda się zrealizować zakładany plan i w dwa lata zbudować sieć około 100 stacji, dorówna pod względem liczby placówek sieci rosyjskiej firmy Lukoil i niezależnej sieci Moya, z których każda może się pochwalić udziałem w rynku na poziomie około 1,5-2 proc. Dla porównania Orlen dysponuje udziałem w rynku detalicznym na poziomie 37 proc., a Lotos zbliża się do 10 proc. Kilkakrotnie liczniejszymi sieciami dysponują także firmy BP, Shell i Statoil.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA
  • Max

    4,60

  • Śr

    3,11

  • Min

    2,20

» Produkty » Sklepy » Regiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12698

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA