Klientom trzeba dać czas na oswojenie się ze świątecznymi wydatkami

Autor: gazeta.pl 26 listopada 2012 09:41

Mniej więcej od połowy lat 90. sklepy nie tylko wydłużyły okres oczekiwania na święta, ale też zaczęły przedłużać w grudniu godziny otwarcia, a niektóre w dniach bezpośrednio poprzedzających Wigilię decydowały się na umożliwienie klientom zakupów przez całą dobę - pisze gazeta.pl.

Już w latach 90. rzecznicy sklepów mieli gotowe odpowiedzi na zarzut zabijania atmosfery świąt zakupami. - Jesteśmy po to, by służyć klientom. Ludzie coraz dłużej pracują, muszą więc mieć czas na świąteczne przygotowania. - odpowiadali.

- Sprzedaż rośnie przed końcem listopada, a apogeum osiąga dwa tygodnie przed świętami. Wyniki są wtedy przynajmniej o 50 proc. lepsze od przeciętnych, a w najlepszych lokalizacjach odnotowuje się wzrost sprzedaży nawet o 150 proc.- przyznaje w rozmowie z "GW" Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

- Handlarze założyli, że aby sprzedać odpowiednią ilość towaru, nie można klientów zabić psychologicznie. Trzeba dać im czas na oswojenie się ze świątecznymi wydatkami. Stąd kampania świąteczna zaczyna się na przełomie października i listopada, a prawdziwa sprzedaż w grudniu - wyjaśnia Faliński. - W tym roku ta tendencja może się jednak nie potwierdzić. Lęk przed recesją może oznaczać, że klienci sklepów będą woleli rozłożyć kampanię zakupową na dłuższy okres.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10794

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane