REKLAMA
REKLAMA

Komu zaszkodziłby bojkot niemieckich towarów?

Autor: money.pl 11 stycznia 2016 15:49

Jeśli mówimy o interesach ekonomicznych, to należy uświadomić Niemcom, że to działa w dwie strony - powiedział w niedzielę w TVN24 wiceminister obrony Bartosz Kownacki, nawiązując do wypowiedzi szefa klubu parlamentarnego rządzącej CDU/CSU, który zasugerował, że na Polskę mogą zostać nałożone sankcje. Miałoby do tego dojść, jeśli partia rządząca „będzie w dalszym ciągu lekceważyła normy państwa prawa”. Wiceminister zauważył, że MON nie musi korzystać z oferty niemieckich koncernów i zasugerował, że również cały rząd mógłby to rozważyć.

REKLAMA

"Bojkotujmy, tam gdzie można, towary i banki niemieckie! Za ich 'kary', sami wymierzajmy Niemcom gospodarcze kary" – napisała na Facebooku posłanka Krystyna Pawłowicz.

Taki pomysł w rozmowie z money.pl krytykuje jednak Jerzy Krzanowski, wiceprezes producenta mebli Nowy Styl. - To są bezsensowne pomysły i kompletnie niemożliwe do przeprowadzenia. Zresztą w mojej opinii, to nie jest konflikt na linii Polska-Niemcy, tylko co najwyżej Polska-Unia Europejska. I nie uważam, żeby to był jakiś ogromy kryzys. Nikomu na tym nie zależy - mówi money.pl Krzanowski.

Maciej Grelowski, ekspert BCC, jest zdania, że bojkot niemieckich towarów byłby dla Polski wręcz szkodliwy. - Nie trzeba być człowiekiem wielce przygotowanym do proroctw, by stwierdzić, że bojkot niemieckich firm nie wyszedłby nam na dobre przy tak dużym uzależnieniu polskiej gospodarki od niemieckiej. Byłby to znaczący cios dla polskiej gospodarki. Byłoby to działanie w stylu "na złość mamie uszy odmrożę”. To nic nie dający, ale szkodliwy gest, który postawi w kłopotliwej sytuacji bojkotujących – powiedział w rozmowie z money.pl.

 - Mamy do czynienia z sytuacją, że polityka sobie a gospodarka sobie - mówi Marcin Mróz, główny ekonomista Grupy Copernicus. – Jesteśmy dwoma całkiem dużymi gospodarkami położonymi obok siebie, mamy bardzo bliskie kontakty gospodarcze i nie sądzę, żeby polityka to miała zmienić - powiedział ekspert w programie #dziejesienazywo w Wirtualnej Polsce i money.pl.

- Wydaje mi się, że to takie pohukiwanie. Nie wydaje mi się, żeby zmiana władzy w Polsce miała taki wpływ na to, co robią niemieckie firmy - dodaje Michał Dybuła, główny ekonomista BGŻ BNP Paribas.

Podobnego zdania jest również Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo Handlowa. - Jesteśmy zdania, że indywidualny konsument będzie podejmował decyzje w oparciu o kryteria rynkowe – konkurencyjność, jakość, dostępność cenową towarów i usług – uważa rzeczniczka Izby Katarzyna Soszka-Ogrodnik. - I te produkty i usługi, które spełnią owe wymagania najlepiej, będą preferowane przez konsumentów, niezależnie od ich pochodzenia.

 Łączna wartość obrotów handlowych między Polską a naszym zachodnim sąsiadem wyniosła więc 87,4 mld euro - przypomina money.pl.

  • Ola 2016-01-12 14:46:08

    A ja teraz przywiozłam z Niemiec 30 kostek masła irlandzkiego po 250 g w cenie 0,99 Euro za kostkę. Zamroziłam i starczy do następnego wyjazdu. Taka promocja nie jest często ale często jest po 1,19 Euro za kostkę. Także oplaca się przywozic

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13294

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA