Konkurenci upatrują szans w wejściu Tesco.com na polski rynek

Autor: dlahandlu.pl 1 kwietnia 2011 13:11

Konkurenci upatrują szans w wejściu Tesco.com na polski rynek

Dzięki wejściu na polski rynek Tesco.com i dużym kampaniom reklamowym, które będą temu towarzyszyły Tesco szeroko poinformuje klientów o możliwości robienia zakupów w internecie i wyedukuje rynek. Na tym mogą bardzo skorzystać mniejsi operatorzy, których nie stać na ogólnopolskie kampanie promocyjne swoich usług.

- Może to się wydać dziwne, ale my się raczej z zapowiedzi wejścia do Polski tesco.com cieszymy. Oznacza to bowiem, że światowy gigant uznaje nasz rynek za obiecujący. A to się zgadza z naszymi prognozami. Według nas, Polska jest tuż przed gwałtownym "wybuchem", jeśli chodzi o popularność kupowania artykułów spożywczych online. Zainteresowanie Polską ze strony tesco.com potwierdza tylko te prognozy - mówi Aldona Racławska, dyrektor marketingu i sprzedaży sklepu Fresh24.pl.

- Mamy nadzieję, że zyskiem dla wszystkich graczy na polskim rynku z decyzji tesco.com będzie pewne ożywienie w tej branży, zwiększenie zainteresowania klientów, może jakieś wspólne akcje marketingowe i promowanie wygodnych zakupów - dodaje Racławska.

W podobnym tonie wypowiada się Stanisław Krzaklewski, szef projektu internetowego Alma24.pl. - Tesco na pewno poszerzy rynek dzięki dużym budżetom reklamowym, które przeznaczy na promocję zakupów online. Dzięki temu poinformuje klientów o tej formie zakupów i wyedukuje rynek. Na tym możemy bardzo skorzystać. Z drugiej strony Alma24.pl będzie skutecznie konkurować, bo ma dobrą logistykę i znajomość klientów oraz specyficzną ofertę.

Obronę swojej pozycji podobnie uzasadnia przedstawicielka Fresh24.pl. - Oczywiście będzie to dla konkurencja, ale jesteśmy spokojni. Naszą polityką nigdy nie była wielkość za wszelką cenę i szybkie objęcie ogromnego udziału w rynku, z którego to "imperium" potem stopniowo odzyskuje się zainwestowane w ekspansję pieniądze. My stawiamy na stopniowy rozwój, bardzo wysoką jakość i precyzyjną logistykę, czyli minimalizację kosztów - mówi Adona Racławska.

I dodaje: - Tesco.com będzie raczej zagrożeniem dla najbardziej rozrośniętych polskich graczy, którzy funkcjonują w oparciu o dominujący udział w rynku. Nasza filozofia pozwala nam funkcjonować, jeśli pozostaniemy na poziomie obsługiwania kilkunastu proc. rynku.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11009

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane