Kontrowersje wokół pozwolenia na budowę galerii handlowej w Krakowie

Autor: gazetakrakowska.pl 26 września 2014 10:55

Budowa nowej galerii handlowej Serenada przy ul. Dobrego Pasterza w Krakowie ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Taka konkurencja najwyraźniej nie podoba się jednak sąsiadom inwestycji - Centrum Handlowemu Krokus. Jego właściciel, fundusz Valad, zlecił warszawskim adwokatom przygotowanie opinii prawnej w tej sprawie. Wynika z niej, że decyzje o warunkach zabudowy i pozwolenia budowlane dla Serenady krakowscy urzędnicy wydali z naruszeniem prawa - informuje gazetakrakowska.pl.

Adwokaci uważają, że krakowski magistrat wydał pozwolenia z naruszeniem prawa i ostrzegają, że inwestor, firma Mayland, może przez to pozwać gminę o milionowe odszkodowanie. Mayland zapewnia, że ma prawidłowo wydane zgody na budowę i chce ją przeprowadzić. Urzędnicy uważają, że to walka między firmami. Zapewniają, że decyzje są zgodne z prawem.

Kancelaria zgłosiła sprawę do prokuratury. W swojej opinii zaznacza, że "wydawanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa" może spowodować, że miasto będzie musiało wypłacać odszkodowanie. Wspomina nawet o odpowiedzialności karnej prezydenta.

Firma Mayland uznaje działania kancelarii, której właścicielem jest znany konstytucjonalista prof. Marek Chmaj, za "szkalowanie". Projekt prowadzimy w oparciu o ostateczną decyzję o pozwoleniu na budowę z 2004 roku, do której nie ma żadnych zarzutów prawnych i formalnych. Pan prof. Chmaj doskonale o tym wie - twierdzi Anna Skrocka, przedstawicielka firmy Mayland. - Wszystko wskazuje na celowe działanie szkodzące wizerunkowi inwestycji. Osoba pana Chmaja jest nam znana i wiemy, że działa na rzecz właściciela CH Krokus, o czym sam nas poinformował - dodaje. Przypomina, że w zeszłym roku ogłaszano plany rozbudowy Krokusa, a Serenada jest dla niego konkurencją. W centrum Krokus co prawda jest duży sklep spożywczy Real i niewiele mniejszych sklepików, a Serenada stawia na małe delikatesy i dużą liczbę butików, ale oba obiekty i tak będą musiały ostro walczyć o klientów.

Sprawę ważności pozwoleń rozstrzygnie Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Nie oznacza to na razie, że budowa zostanie wstrzymana. Bardzo możliwe jednak, że sprawa skończy się w sądzie długoletnim procesem. Urząd problemu nie widzi. Elżbieta Koterba, wiceprezydent miasta, tłumaczy, że obszar, gdzie ma stanąć Serenada, był zawsze w dokumentach miasta przeznaczony pod usługi komercyjne i na tej podstawie wydawano decyzje o warunkach zabudowy i pozwolenia budowlane. Nie widzi powodów do wypłacania odszkodowań - podaje gazetakrakowska.pl.

Wiceprezydent przyznaje, że kilka lat temu orzecznictwo się zmieniło i teraz faktycznie trzeba zrobić plan, by dać zgodę na centrum handlowe. Przypomina jednak, że teren na Prądniku dalej przeznaczony jest pod galerię, również w nowym studium zagospodarowania Krakowa, uchwalonym w tym roku.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11056

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane