KPMG: Nie przyjęło się robienie zakupów raz na tydzień. Tak samo może być ze sprzedażą internetową

www.portalspozywczy.pl 31 marca 2014 19:46

Sprzedaż internetowa będzie się w Polsce rozwijać, ale nie będzie to rozwój gwałtowny. Polacy nie przestawią się na sprzedaż internetową. Będzie ona raczej stanowić uzupełnienie sprzedaży poprzez tradycyjne kanały - ocenia Piotr Grauer, dyrektor KPMG.

Jego zdaniem, trudno wyobrazić sobie sytuację, że sprzedaż internetowa będzie tym, na czym będzie można w Polsce postawić biznes na większą skalę. Widać bowiem kilka barier dla rozwoju tego kanału sprzedaży, przede wszystkim ze względu na przyzwyczajenia konsumentów.

- Po pierwsze, Polacy lubią pójść do sklepu i dokonać wyboru w ostatniej chwili. Lubią produkt dotknąć, powąchać, szczególnie kupując produkty świeże. Po drugie, sprzedaż internetowa wiąże się z koniecznością zapłacenia dodatkowo za dostawę i umówienia się na konkretny termin dostarczenia do domu. Dostawa ta najczęściej będzie dopiero następnego dnia, więc nie można kupować w miarę potrzeb, ale trzeba planować zakup z wyprzedzeniem - wymienia Piotr Grauer.

Dlatego, tłumaczy, tak jak nie przyjęło się w Polsce robienie zakupów raz na tydzień, tak samo może być ze sprzedażą internetową. Na codzienne zakupy Polacy będą woleli chodzić do pobliskiego sklepu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • krzywy 2014-04-15 19:22:49

    a ja akurat kupowałem przez kontakt z Agropaczki; potwierdzam, że działa :PPPP

  • właściciel Agropaczka.pl 2014-04-11 11:37:11

    Zarówno artykuł i komentarz poprzednika mają swoje racje. Ja dodam, że dużą rolę odgrywa siła przyzwyczajeń, a ta jest wielka. Współpracuję z osobą, która dostarcza lokalną żywność pod drzwi klientów. Spotkałem się nawet z tym, że jeden z konsumentów zwyczajnie nie wierzył, że taka inicjatywa może funkcjonować. I nic nie było w stanie go przekonać :)

  • Tomek 2014-04-04 11:48:22

    Kompletnie mierny artykuł! Oczywiście, że zakupy internetowe nie są substytuem dla zakupów offline, ale są ich uzupełnieniem.



    Umówienie się na konkretny termin dostawy jest wartości dodaną ponieważ klient ustawia dostawę pod siebie.



    Większość sklepów ma bezpłątną dostawę po przekroczeniu pewnej kwoty zamówień, więc tym bardziej argument słaby.



    Poza tym jak można mówić, że coś się nie przyjmuje jeśli wartość rynku e-grocery rośnie 30-50% rok do roku??

ZOBACZ WSZYSTKIE (3)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11075

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane