Makarony Polskie oszukiwały klientów. Karę umorzono dzięki układom?

Autor: gazeta.pl 18 marca 2015 10:41

Nawet 13 mln zł kary mogła dostać giełdowa spółka Makarony Polskie za sfałszowanie opakowań z makaronem. Firma błędnie informowała, że makaron jest zrobiony z mąki z pszenicy najlepszej jakości. Jednak karę umorzył Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (GIJHARS). Czy w jej cofnięciu pomogły znajomości z politykami PSL? - zastanawia się www.gazeta.pl.

Spółkę dwa lata temu wzięła pod lupę podlegająca Ministerstwu Rolnictwa Wojewódzka Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Rzeszowie. Karty w centrali inspekcji i jej oddziałach rozdaje PSL. Rzeszowski oddział Inspekcji sprawdził makarony produkowane w Makaronach Polskich. W dwóch partiach makaronu Sorenti, do którego używa się drogiej pszenicy durum, okazało się, że makarony wyprodukowano ze zwykłej, tańszej mąki. Klienci nic o tym nie wiedzieli. Do sprzedaży trafiło w sumie ok. 9 tys. kg zafałszowanego makaronu.

Jak informuje gazeta.pl Inspekcja wszczęła postępowania przeciwko Makaronom Polskim. W pierwszym nakazała firmie przesypać makarony do właściwych opakowań, a w drugim postępowanie dotyczyło wymierzenia kary spółce za wprowadzenie w błąd klientów. Producentowi Makaronów groziła maksymalna kara nawet ponad 13 mln zł. I taka kwota widnieje w pismach Głównej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Dla Makaronów 13 mln zł to potężna kwota. W 2013 r. przychody spółki wyniosły 131,7 mln zł. Jednak Makarony Polskie do tej pory kary nie zapłaciły i już nie zapłacą, bo wszczęte "finansowe" postępowanie przeciwko firmie zostało umorzone przez Stanisława Kowalczyka, szefa GIJHARS. Papiery wysłano do centrali inspekcji, a tam postępowanie umorzono. Dlaczego? Oficjalnie z powodu błędów "formalno prawnych". Nieoficjalnie wiadomo, że na umorzenie kary mogły mieć wpływ znajomości ludzi związanych z Makaronami z centralą inspekcji.

Makarony Polskie twierdzą, że kontrola, która wykrywała zafałszowany makaron, "miała charakter jednostkowy i związana była z pewnymi niedociągnięciami organizacyjnymi dotyczącymi procesu produkcji". Zostały one skorygowane, a partia makaronu została wycofana z obrotu towarowego - twierdzi mec. Krzysztof Rajczewski, adwokat reprezentujący spółkę i wypowiadający się w jej imieniu.

Więcej czytaj w serwisie www.gazeta.pl.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Iza 2015-03-18 14:43:39

    Dlatego ograniczyłam do minimum zakup półproduktów. Makarony robię sama z semoliny

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10763

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane