REKLAMA
REKLAMA

McDonald's o substancjach chemicznych w swoich frytkach

Autor: pieniadze.gazeta.pl 26 stycznia 2015 20:15

Amerykański fast food postanowił stawić czoła zarzutom o serwowanie klientom chemii, a nie jedzenia i opublikował w sieci filmik, który pokazuje m.in. proces powstawania frytek. Okazuje się, że koncern dodaje do nich 14 różnych substancji chemicznych - podaje serwis pieniadze.gazeta.pl.

REKLAMA
Po dwóch latach spadków sprzedaży burgerów amerykański McDonald's postanowił zatrudnić znanego z programu "Pogromcy mitów" Granta Imaharę, którego zadaniem jest uratować słabnący wizerunek firmy. Imahara jeździ po zakładach produkcyjnych sieci i pokazuje, jak produkuje się m.in. nuggetsy, burgery i frytki właśnie.

Jak czytamy w materiale metro.co.uk, do amerykańskich frytek dodaje się 14 różnych substancji chemicznych m.in.: dekstrozę, czyli cukier prosty działający podobnie jak glukoza, który zwiększa kaloryczność produktów, czy konserwant E 319, czyli TBHQ, którego możemy znaleźć w zupach i bulionach w proszku, czy przetworzonych orzechach. 

A jak to wygląda w Polsce? Standardy produkcji w Stanach są zupełnie inne niż te w Europie. Zasadnicze różnice w kwestii oleju do smażenia pomiędzy rynkiem amerykańskim i europejskim to wykorzystywanie innej mieszanki oleju - w Europie nie stosuje sięTBHQ [konserwantu E-319], aromatów na bazie mleka, pszenicy ani wołowych, a sam olej jest nieutwardzony - podaje serwis pieniadze.gazeta.pl.

Frytki w Europie są cięte z całych bulw ziemniaków. Polskie frytki dla McDonald's produkuje zakład Farm Frites Poland w siedzibą w Lęborku, który współpracuje z siecią od 1995 r.

Inne składniki obecne w gotowych frytkach po procesie smażenia to olej roślinny, niewielka ilość dekstrozy i difosforan disodowy powszechnie stosowany jako stabilizator.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4835

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA