Miała być rewolucja, a agencje pocztowe w sklepach nadal w powijakach

Autor: dlahandlu.pl 1 lutego 2012 09:54

Miała być rewolucja, a  agencje pocztowe w sklepach nadal w powijakach

Na początku 2011 roku Poczta Polska otwierając w Warszawie pierwszą agencję pocztową w sklepie, hucznie zapowiadała nowy etap rozwoju firmy. W ciągu roku w ramach pilotażu miało powstać 200 - 250 tego typu placówek, otwieranych wspólnie z firmami sieciowymi, np. sklepami, czy stacjami benzynowymi. Do 2015 miało powstać 3,3 tys. takich punktów. Obecnie nadal trwa ocena fazy pilotażowej projektu, a firma nie informuje, ile takich punktów powstało.

Po pilotażu w Warszawie podobne agencje pocztowe powstawały w Krakowie, Chorzowie i Rzeszowie. Jednostki poczty miały mieścić się np. w centrach handlowych, sklepach czy na stacjach paliw. Miały być czynne zdecydowanie dłużej niż większość obecnie działających urzędów, w tym niektóre przez całą dobę. Firma zamierzała podpisać umowy zarówno z dużymi sieciami sklepów, jak i indywidualnymi właścicielami placówek handlowych. Zdaniem przedstawicieli Poczty projekt ten daje szansę na zwiększenie obrotów sklepu, bo przy okazji wysyłania listu, klienci dokonują także zakupów. Dotychczas jednak program nie wyszedł poza fazę pilotażu.

Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej, wyjaśnia, że agencja pocztowa nowego typu - APENT (czyli obsługiwana przez zewnętrzny
podmiot świadczy usługi pocztowe w imieniu i na rzecz Poczty Polskiej. - Aktualnie trwa analiza i ocena wyników przeprowadzonego pilotażu - mówi
Baranowski.

Firma nie informuje na razie, czy udało się jej pozyskać, którąś z dużych sieci handlowych do współpracy. W informacjach prasowych z 2011 roku
wymieniane były jako potencjalni partnerzy: Żabka, Biedronka, Rossmann i InMedio.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10794

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane