PARTNER PORTALU Partner portalu: Herosi Polskiej Przedsiębiorczości

Najczęściej preferowana wysokość rabatu to 20-30% lub 50%

Autor: MondayNews 28 lipca 2017 08:48

Według raportu „Smart Okazje – zwyczaje zakupowe Polaków 2017”, promocje rzędu 5-10% przekonują do kupna towaru tylko co 10 osobę. Najczęściej preferowana wysokość rabatu to 20-30% lub 50% i więcej. Tak stwierdziło łącznie 32% ankietowanych. Dla 50% bonifikaty 17% badanych pojedzie do sklepu oddalonego od swojego domu. Taka sama okazja skusi też 19% respondentów do zakupu przy okazji dodatkowego produktu.

W badaniu, przeprowadzonym na zlecenie Grupy AdRetail, na pytanie, jaka promocja cenowa, znaleziona w Internecie, sprawi, że respondent uda się do sklepu stacjonarnego i dokona zakupu, najwięcej, bo 24% ankietowanych odpowiedziało, że nie wie. Jak wyjaśnia Katarzyna Czuchaj-Łagód, Dyrektor Zarządzająca Mobile Institute, oprócz wysokości rabatu, konsumenci biorą pod uwagę też inne czynniki, np. darmową lub ekspresową dostawę oraz zniżki na poszerzone zakupy. Dlatego, trudno jest im z góry określić sztywną granicę preferowanej bonifikaty.

– 16% respondentów zadeklarowało, że do zakupów w sklepie stacjonarnym za pomocą Internetu przekona ich dopiero 50% zniżka. Tyle samo ankietowanych wskazało rabat rzędu 20-30%, a 12% badanych podało 10-20% promocję. Analizując wysokość wybieranej bonifikaty, należy pamiętać o tzw. progach wejściowych. Konsument widząc 15% obniżkę, może zainteresować się danym produktem, ale to nie znaczy, że od razu go kupi. Będzie obserwował artykuł w sieci i zaczeka, aż marka z czasem podniesie rabat właśnie do 50%. Wówczas klient zdecyduje się nabyć wyczekiwany towar – mówi Michał Rosiak z Grupy AdRetail.

Tylko 10% ankietowanych zadeklarowało, że 5-10% obniżka wystarczy, aby ich przekonać za pomocą Internetu do zakupów w sklepie stacjonarnym. Jak zaznacza Karolina Szuba, Board Member, European Operations Director w Baltonie, Polacy przyzwyczaili się już do atrakcyjnych zniżek i oczekują ich coraz częściej. Przeważnie firmy stosują tzw. pogłębienie promocji. Najpierw oferują zejście z jednego poziomu ceny, by później zwiększyć rabat, np. z 10% do 60%. I ten zabieg jest coraz częściej wyczekiwany przez klientów.

– Ostatnio zdecydowanie mamy do czynienia z inflacją promocji. Może to wynikać z przyjętej przez wiele sklepów strategii oferowania wymiernej korzyści np. za zapisanie się do newsletter’a. Najczęściej jest to prosty rabat na pierwsze zakupy w danym sklepie, plasujący się na poziomie 5-15%. Dlatego zniżka rzędu 10% jest już pewnym standardem, do którego klienci zdążyli się przyzwyczaić i nie wywołuje to u nich większych emocji. Chcąc zachęcić ich do zakupów, trzeba zaproponować coś więcej – stwierdza Magdalena Szarejko, Kierownik Działu Marketingu w BBK S.A.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9722

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 923188
Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane