Nerwowa atmosfera w relacjach najemcy - zarządcy centrów handlowych

Property News 8 maja 2015 11:59

Rynek centrów handlowych ze wstrzymanym oddechem oczekuje na efekty rosnącej sprzedaży w internecie, ale pierwsze prawdziwe problemy już czyhają na horyzoncie. Na linii zarządcy-najemcy robi się naprawdę nerwowo.

Duże nasycenie powierzchnią handlową, spadające wskaźniki odwiedzialności oraz brak nowych marek planujących ekspansję na terenie Polski – to wszystko spędza sen z powiek właścicielom centrów handlowych. Dodatkowo najemcy stawiają twarde żądania dotyczące uzależnienia stawki czynszu od uzyskanego obrotu. Rozwiązanie wydaje się fair dla obu stron, ale czy tak jest w rzeczywistości?

Sukces centrum handlowego mierzy się jego wynikiem finansowym. Od stałych comiesięcznych przychodów zależą zyski właściciela, możliwość uzyskania finansowania bankowego i pozytywna ocena obiektu przez potencjalnych kupców. Stąd olbrzymią rolę przywiązuje się do tzw. czynszu podstawowego, czyli stawki, którą musi płacić każdy najemca w zależności od m.in. zajmowanej powierzchni czy rodzaju towarów, które sprzedaje.

Istnieje także czynsz od obrotów, czyli zobowiązania, jakie ponoszą najemcy, którzy osiągają odpowiednio wysoką sprzedaż. W teorii sukces sieci powinien przełożyć się bezpośrednio na wyższy zysk centrum. W praktyce bardzo często dzieje się na odwrót – najemcy starają się wyprowadzać obroty poza sklepy stacjonarne, a doskonałym narzędziem do tego stał się e-commerce.

– Handel internetowy jest zazwyczaj obsługiwany przez spółkę, która została do tego specjalnie powołana przez sieć lub producenta towaru. W ten sposób sprzedaż nie przechodzi przez kasę fiskalną sklepu i nie jest wpisywana do obrotów centrum handlowego. Zarządcy nie mogą jednak z tym faktem nic zrobić, a ma to przełożenie np. na możliwość płacenia czynszów od obrotów – tłumaczy Magdalena Frątczak, dyrektor, Dział Powierzchni Handlowych, CBRE.

Problem był bagatelizowany, ponieważ kanał internetowy odpowiada za zaledwie kilka procent obrotów sieci handlowych obecnych w Polsce. Rynek rośnie jednak w tempie około 20 proc. rocznie i w tym roku jego wartość przekroczy 30 mld złotych. Wartość globalnego rynku e-commerce to już ponad 1,8 bln dolarów. – Dziś handel internetowy nie stanowi znacznego udziału w przychodach najemców. Z czasem to się zmieni i wtedy przyjdzie czas na konkretne decyzje – dodaje Frątczak. I raczej nie będą one łatwe. Już dziś najemcy starają się wywierać presję na centrach handlowych.

Czytaj więcej na propertynews.pl


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12313

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane