PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Nowy pomysł na podatek od handlu detalicznego

Autor: PAP 3 listopada 2016 21:19

Nowy pomysł na podatek od handlu detalicznego fot. shutterstock

Włączenie podatku handlowego o stawce 1,2 proc. w roczne rozliczenie podatku PIT lub CIT - to nowy pomysł na podatek od handlu detalicznego, który został przedstawiony na posiedzeniu parlamentarnego Zespołu ds. Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego.

REKLAMA

Autorem pomysłu jest szef tego zespołu Adam Abramowicz (PiS), według którego propozycja ta pojawiała się już w ramach dotychczasowych konsultacji podatku handlowego. Poseł PiS przedstawił go dziś przedstawicielom organizacji zrzeszających handlowców.

Podatek, według tej propozycji, skonstruowany byłby w ten sposób, że wszystkie podmioty handlowe płaciłyby co miesiąc zaliczkę w wysokości 1,2 proc. obrotu. Jednak zaliczki te byłyby wliczone do rocznego rozliczenia podatkowego PIT lub CIT. Jeżeli okazałoby się, że wpłacając zaliczki handlowiec zapłacił mniej - dopłacałby.

Adam Abramowicz zaznacza w rozmowie z PAP, że według danych resortu finansów sklepy rozliczające się według liniowej, 19-procentowej stawki PIT płacą średnio miesięcznie 1,43 proc. podatku, rozliczający się według CIT 0,6 proc., a rozliczający się według stawek PIT 19, 30, 40 proc. - 0,62 proc.

"Oznacza to, że firmy rozliczające się według liniowego PIT nie dopłacałyby, natomiast dopłacaliby CIT-owcy" - zaznacza Abramowicz. "Ponieważ hipermarkety rozliczają się według CIT, byłyby zmuszone do dwukrotnie większego podatku niż dziś" - dodaje.

Pytany, dlaczego proponowana jest stawka 1,2 proc. podkreśla, że według wyliczeń taka właśnie stawka dałaby planowany roczny dochód budżetu z podatku handlowego, czyli ok. 1,6 mld zł.

Szef Zespołu ds. Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego przyznaje, że podczas czwartkowych konsultacji większość wypowiadających się przedstawicieli sieci handlowych była przeciw, ale część nie zajmowała stanowiska. "Jestem umówiony z wicepremierem Morawieckim, że przekażę mu wynik tych konsultacji" - zaznacza.

Przepisy o podatku od sprzedaży detalicznej weszły w życie 1 września 2016 r. Nakładały one na podatników tego podatku obowiązek złożenia deklaracji podatkowej o wysokości podatku, a także obliczenia i wpłacenia podatku na rachunek urzędu skarbowego – po raz pierwszy w terminie do 25 października.

Ustawa wprowadzała dwie stawki podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwotę wolną od podatku ustalono w skali roku w wysokości 204 mln zł. Według założeń rządu w przyszłym roku podatek ten miał przynieść budżetowi 1,6 mld zł wpływów.

We wrześniu Komisja Europejska wszczęła jednak postępowanie o naruszenie prawa UE przez Polskę w związku z wprowadzeniem podatku handlowego. Zdaniem Brukseli jego konstrukcja może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną. Komisja wydała też nakaz zobowiązujący Polskę do zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez urzędników w Brukseli.

W czwartek w Sejmie odbyła się debata m.in. nad rządowym projektem ustawy, zawieszającej ten podatek do 2018 roku. Wcześniej został on zawieszony na podstawie rozporządzenia.

  • Kop w d... zamiast pomocy 2016-11-05 18:18:04

    Wielu polskich przedsiębiorców głosowało na PiS licząc na pomoc w walce z wielkimi sieciami. Wiele z tych firm dziś ledwie jest w stanie zarobić na ZUS, bardzo wysokie podatki i koszty wynikające z bardzo restrykcyjnego prawa w Polsce ( sanepid, urząd pracy, straż pożarna, obciążenia związane z transportem, coraz droższymi ubezpieczeniami, etc. )

    Widać jedyna pomoc na jaką mogą Ci ludzie to eutnazja, czy wręcz eksterminacja rodzimych, rodzinnych firm.

    Przypomina to piłowanie gałęzi, na której się siedzi. To polskie małe firmy płacą w końcu większość podatków, z których żyją nasi politycy. Jak tak dalej pójdzie to zostaną tutaj tylko urzędnicy, policjanci, wojskowi, nauczyciele i wilka głodna banda emerytów. Ci wychowani za 500+ też wyjadą, chyba że zabierzecie im paszporty do czasy spłaty tej kwoty.

  • sfrustrowany 2016-11-05 17:27:09

    Dyskonty zabrały znaczącą cześć obrotów polskim przedsiębiorcą, co spowodowało balansowanie na granicy opłacalności. PIS... teraz dopełnia dzieła - dobije, zakopie, zapomni....., PIS...ory co wy K...A robicie!!!,

  • Dobijanie najsłabszych 2016-11-04 14:20:10

    Wytłumaczenie ze średnimi podatkami CIT i PIT niby brzmi sensownie, ale jest duże ALE,

    Jeżeli zejdziemy an poziom pojedynczego sklepu (a nie zagregowanych średnich ) to będzie bardzo dużo przypadków kiedy nawet jak sklep nie wypracuje zysku lub niski zysk (jak część mniejszych sklepów) to musi zapłacić podatek, mimo że nie ma zysku z którego mógłbym pokryć ten podatek :D i będzie to nowy (dodatkowy) podatek względem tego co płaca dzisiaj. Natomiast duże sieci handlowe które są zyskowne odliczą sobie podatek obrotowy od zapłaconego podatku dochodowego który i tak dzisiaj płacą i dla nich to będzie mniejsza zmiana.

    Podsumowując dla sklepów która dzisiaj maja dobrą zyskowność nowy podatek nie zwiększy całkowitego obciążenia podatkowego (be będzie odjęty od podatku dochodowego który i tak płacą) a dla sklepów które mają niską zyskowność (ale nadal funkcjonują, płacą pensje i dają miejsca pracy) nowy podatek obrotowy znacząco zwiększy całkowi obciążenie podatkowe w porównaniu do tego co płacą dzisiaj - Czyli dobijanie najsłabszych - absurd a nie patriotyzm ekonomiczny.

ZOBACZ WSZYSTKIE (4)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 16466

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA