Piotr i Paweł prognozuje dwucyfrowy wzrost obrotu w 2013 r.

www.portalspozywczy.pl 16 stycznia 2013 14:34

Piotr i Paweł prognozuje dwucyfrowy wzrost obrotu w 2013 r.

Wzrost obrotu o 9,2 proc., 10 nowych sklepów, e-sklep w całej Polsce, rozszerzenie asortymentu marki własnej do 300 produktów - to najważniejsze osiągnięcia sieci supermarketów Piotr i Paweł 2012 roku. W bieżącym roku przewidywany jest dwucyfrowy wzrost obrotu w sklepach poznańskiej sieci.


Obroty sieci za rok finansowy 2012 wyniosły 1 842 000 000 zł, co oznacza wzrost w porównaniu z rokiem 2011 o 9,2 proc.. Rozwój sieci to również 10 nowych sklepów, w Grudziądzu, Gorzowie Wielkopolskim, Kielcach, Brwinowie k. Warszawy, Wrocławiu, Olsztynie, Szczecinie, Rzeszowie i Białymstoku.

Na koniec roku 2012 sieć liczyła 90 sklepów w 51 miastach, a do końca roku 2013 planowane jest 100 sklepów.

Nowe placówki Piotr i Paweł stworzyły na rynku 400 dodatkowych miejsc pracy, a na daną chwilę cała sieć Piotr i Paweł zatrudnia 4 800 pracowników.

E-sklep odnotował 14 proc. wzrost obrotu do poziomu 41 000 000 zł. Istotnym czynnikiem rozwoju było uruchomienie e-zakupów w całej Polsce.

W minionym roku sieć supermarketów Piotr i Paweł rozszerzyła asortyment marki własnej do 300 produktów oferując swoim klientom ulubione produkty w wysokiej jakości i niskich cenach.

W roku 2013 sieć planuje otworzyć 10 kolejnych sklepów i pozyskiwać nowych franczyzobiorców, systematycznie poszerzać asortyment marki własnej do 500 produktów, wdrażać technologie mobilne dla klientów sklepów oraz rozwijać system zakupów przez internet. W bieżącym roku przewidywany jest dwucyfrowy wzrost obrotu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Marta 2013-01-28 22:49:54

    Sprzedawco ja doskonale Ciebie rozumiem . Ale mój portfel jest mały. I wszystko przeliczam. Wybacz ,ale myślę o sobie a nie o innych w danej chwili. Bo inni nie myślą , ile ja mam pieniędzy w portfelu . Ubolewam ,że mam pod nosem polski Społem i tam jest dla mnie za drogo.Piszesz o oszczędności 10zł. Ja nawet dźwigam zakupy pieszo , żeby zaoszczedzić na autobusie. ( 2,40).A co dopiero 10zł. Więc nie dziw się ,ze dla mnie cena jest ważna. Napisałam ,że najchętniej kupuje mięso do zamrozenia w ubojni , także kurczaki . Muszę mieć zapas , bo mam pod opieką leżące ,chore przewlekle dziecko i nie chcę go zbyt często zostawiać bez opieki a czasami muszę . Dlatego zamawiam w hurtowni czy ubojni , bo przywiozą do domu bez dodatkowej opłaty . Chociaz w tym wypadku nie musze dźwigać. Mają po drodze. Po inne rzeczy idę do pobliskiego Lidla .Niestety, sklepy w pobliżu mojego miejsca zamieszkania maja ceny nie dla mnie. Przykład żeberka extra 15,99 za kg albo w stokrotce 16,99 . W życiu tyle nie dam . Wolę kupic po promocji karczek czy mięso od szynki po najwyżej 11,99-12,99zł. Skąd tak wysokie ceny na boczek ! czy żeberka? Teraz kupię szynkowar i sama bedę robić jeszcze coś innego ,żeby dzieci miały większy wybór.Niedawno zbulwersowałam się ceną kapusty kiszonej w Lidlu , za wiaderko 3 kg 9,90 (3,30 za kg!)Czy to nie przesada?!Oczywiscie ,że zrezygnowałam z zakupu.Kupiłam także w Lidlu 8 małych głowek kapusty po niecale 45 czy 48 gr za kg (ok. 13-14 kg) . Wyszlo mi około 10 kg kapusty kiszonej , bardzo smacznej. Tak więc za ok. 6zł miałam 10kg kapusty kiszonej. Od tej pory zawsze będę kisić kapuste na swoje potrzeby . Myslę,że coraz więcej ludzi to robi , bo rozmawiam z ludźmi.Kiedys dzwoniłam do jakiejś mleczarni czy nie przysłali by mi kartonu masła po cenie hurtowej. Odmówili . Zamówiłam więc w firmie Temar masło irlandzie, które mi smakuje. Nie polskie to irlandzkie . Więc czyja to wina ,ze kupiłam własnie to? Przy okazji transportu do sklepów przywieźli dla mnie opakowanie zbiorcze masła. Mozna ,można tylko trzeba chcieć. Radzę sobie jak mogę ,żeby z niewielkich pieniędzy wygospodarować na wszystko . Niestety , muszę. Jak na razie dobrze na tym wychodzę.Pozdrawiam , Marta

  • Sprzedawca 2013-01-18 12:35:41

    Nie będę zachwalał "Piotr i Pawła", jednak my Polacy nie doceniamy naszych firm, naszego kapitału. PiP to i dla mnie konkurencja.

    Marto nie chcę zaglądać do Twojego portfela ale Lidl, Tesco - mimo, że bardzo odstają jakością podania produktu, bo można powiedzieć, że to sklepy dyskontowe i niekoniecznie aż tak wiele tańsze. Real właściwie jest na tym samym poziomie cenowym patrząc na te same produkty. Nie to jest istotne, istotą jest że jeśli mamy wybór wspierajmy rodaków, kupujmy w polskich sklepach, od polskich producentów, od polskich hurtowników. Wspierając Makro, Eurocash zakupami zniszczymy, my sklepikarze siebie i nasz przemysł nie tylko spożywczy. Rynek mleczarski, mięsny, tytoniowy czy alkoholi został już prawie opanowany przez hipermarkety a to powinna być nasza domena, polskich sklepów. Oddaliśmy produkcję i dystrybucję w obce ręce i nie możemy ani na tym zarobić ani się tym cieszyć. Ile jest polskich firm w dystrybucji tytoniu i alkoholu? Może dwie? Alti i Janus S.A. W dystrybucji tytoniu? Chyba nie ma nikogo. Rozkładamy się sami na łopatki. Oszczędzamy 10 zł kupując od obcego kapitału a za chwilę jak w przypadku tytoniu jest problem by cokolwiek udało się zarobić.

    Czy są portale, które nie boją się o tym mówić, czy jest dziennikarstwo, które o tym pisze, myśli. Tu nie o szowinizm idzie ale o racjonalizm.

  • Marta 2013-01-17 20:58:27

    Gdy w Kielcach otwarto sklep w Galerii Korona poszłam zobaczyć ceny najczęściej kupowanych produktów przeze mnie, tzn. mąka, cukier, mleko UHT i mięso. Zobaczyłam ceny i wiecej już nie wróciłam do nich . Mleko kupuję nadal w Lidlu , cukier także , mięso w porach roku chłodniejszych na targu , albo poluje na promocje w Tesco (niestety), i Realu.Często kupuję w ubojniach (najświeższe , najpewniejsze) Wędlin nie kupuje prawie wcale. Sama cos tam zrobię z mięsa do chlebka. Jak coś drożeje, to zmieniam sposób żywienia tak ,żeby to samo wydać co przed podwyżką . CZęsto hurtowo zaopatruje się w warzywa w hurtowni ,ale ostatnio zauwazyłasm ,że maja dro zej niż w Tesco czy Lidlu, więc jestem ostrożniejsza. Soki robie sama . Mam zawsze dużu zapas na zimę . Wiem ,że sok malinowy czy cytrynowy jest 1 200% takim sokiem a nie tylko z nazwy. Z 2 kg cytryn wychodzi ok. 1 litr prawdziwego soku cytrynowego . Maliny w sezonie kupuje w hurcie i także dużo taniej wychodzi . Tak więc kupuję coraz mniej żywnoścui przetworzonej.

ZOBACZ WSZYSTKIE (4)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11084

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane