Pizzerie w Polsce powstają jak grzyby po deszczu

Autor: Puls Biznesu 12 kwietnia 2017 09:59

Rośnie kolejny duży gracz na rynku pizzerii. Wywodząca się z Buska-Zdroju „105” zamiast zapowiadanych 10 lokali rocznie otwiera dwa miesięcznie i deklaruje, że w ciągu dwóch lat będzie graczem ze 100 punktami, liczącym się w całej Polsce. Dziś największa sieć w kraju, czyli Da Grasso, ma około 180 lokali - informuje Puls Biznesu.

Marcin Ciesielski, właściciel firmy Mastergrupa, operatora Stopiątki, która ma obecnie 30 lokali, zapewnia, że przez wiele lat firma dopracowywała lokalny biznes, by uczynić z niego ogólnopolski system franczyzowy. Dzisiejsza dynamika to efekt tej pracy. I zapewnia, że firma ma ludzi i kapitał, a pojedynczym niesieciowym pizzeriom coraz częściej brakuje dobrego marketingu i zarządzania lokalem, więc albo się zamykają, albo dołączają do sieci.

O zwiększonym zainteresowaniu franczyzą mówi też lider rynku - Da Grasso. Magdalena Piróg, prezes Da Grasso, zapewnia, że poruszenie widać od około półtora roku. 

Iwona Olbryś, zarządzająca polskim oddziałem Telepizzy, dodaje, że widać ożywienie nie tylko na rynku gastronomicznym, ale w ogóle w gospodarce,co wpływa też na większe wydatki w gastronomii i zachęca do otwierania lokali.

Więcej czytaj w Pulsie Biznesu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11272

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane