REKLAMA
REKLAMA

POHiD: Rząd chciał nas pokarać za nieudowodnione winy

www.portalspozywczy.pl 21 września 2016 17:58

- Odbieram to jako zły, konfrontacyjny sygnał – tak dla środowiska, dla którego pracuję, jak i dla komisji oraz polskiej opinii publicznej – komentuje Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji wypowiedź Pawła Szałamachy, ministra finansów, że decyzja Komisji Europejskiej o zakwestionowaniu podatku handlowego to wynik działania lobbystów i nacisków wielkich firm i nie uwzględnia interesów państwa.

REKLAMA

Co więcej – tłumaczy Faliński – Minister Finansów dodał, że będzie szukał sposobu skuteczniejszego opodatkowania wielkich, zagranicznych firm handlowych, dodając, że w ten sposób ukróci różne praktyki niepłacenia podatków, nie do końca jasnych transferów zysku itp.
– Dodam, że do tej pory nie udowodniono nikomu sprzeniewierzenia się zasadom prawnym w tym zakresie, a co najwyżej okazało się, że dane na temat np. podatku CIT od firm naszego segmentu są przez MF zaniżone (wskutek np. nieuwzględnienia podatku od spółek komandytowych). Każdy podatek progresywny nałożony na przychód będzie mieć charakter dyskryminujący oraz nosić będzie cechy pomocy publicznej – tym bardziej, im większa będzie kwota zwolnienia. Tak po prostu działa prawo obowiązujące również w Polsce. W ten sposób ani ideologia poskramiania sieci handlowych, ani tym bardziej opowieść o ulżeniu konkurującym małym sklepom na niewiele się zda, tym bardziej, że kompensujące stratę firmy duże (także polskie) sięgną po ostrzejsze formy konkurencji, co małym sklepom – a także wielu dostawcom i konsumentom – może nie wyjść na zdrowie – mówi Andrzej Faliński.
Podkreśla, że w tych okolicznościach wypowiedź Pani Premier o możliwości pozwania KE do Trybunału potwierdza złe przeczucia. – A przecież sprawa jest prosta: wystarczy (skoro już ma być podatek, do czego wprowadzenia państwo ma prawo, a czasem obowiązek) sięgnąć po podatek liniowy - im szerszy (czyli niesektorowy) tym lepszy. Wówczas i fiskus dostanie więcej, i firmy tego nie odczują boleśnie i nie będzie zagrożenia przegranym procesem przed ETS. Proponowaliśmy rok temu, ale nie wyszło – rząd chciał pokarać za nieudowodnione winy, a konkurencja (sieci polskie) dostrzegła w tym szansę na polityczną promocję w konkurencji rynkowej. Wyszło jak wyszło – niezbyt dobrze – podsumowuje Maria Andrzej Faliński.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13208

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA