Polacy wybierają produkty pod wpływem reklam a nie ich zawartości

Autor: dlahandlu.pl 7 listopada 2013 11:35

Ponad jedna piąta Polaków nie czyta etykiet na produktach, a połowa z nich w ogóle nie rozumie co jest na nich napisane. Wybór produktów dokonywany jest często pod wpływem reklam, które nie zawsze odkrywają przed klientem wszystkie karty.

Źle odpisany produkt angażuje więcej czasu konsumenta na dotarcie do jego składu czy sposobu przyrządzenia. Pierwszą kwestią jest nazwa produktu. Istotne żeby była to nazwa rodzajowa, czyli np. makaron czy musztarda. Ponadto, na etykiecie powinna znajdować się data ważności oraz ilość danego produktu - mierzona w gramach, kilogramach, litrach czy sztukach. Czasem możemy zostać zmyleni np. wielkością opakowania produktu, który ma mniejszą masę niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Na etykiecie powinien się znajdować skład produktu, wartość odżywcza oraz informacje o producencie. Dodatkowo, bardzo przydatną informacją jest sposób przyrządzania danego produktu oraz to, czy wymaga przetworzenia przez zjedzeniem.

 

Nie warto ufać przyciągającym hasłom na opakowaniu typu „nie zawiera konserwantów i sztucznych barwników". Lepiej sprawdzić te informacje, czytając skład produktu. To, że produkt zawiera przykładowo mniej tłuszczu, często wiąże się z tym, że został wzbogacony o dodatkową porcję cukru lub sztucznych ulepszaczy. W takim wypadku, lepiej zjeść trochę bardziej kaloryczny jogurt niż dostarczać organizmowi tzw. chemii. Podobnie jest na przykład z przeróżnymi makaronami. - Zanim dokonamy zakupu, powinniśmy sprawdzić czy w składzie makaronu, który uważamy za naturalny, nie znajduje się przypadkiem proszek jajeczny, który jest sztucznym i tańszym odpowiednikiem jaj. Makaron w takim wypadku nie powinien być firmowany hasłem: ,,zrobiony ze świeżych jaj. Mając taką wiedzę, szybko zweryfikujemy jego jakość- mówi Beata Szostak, ekspert z firmy Międzybrodzkie Makarony. Ponadto, powinniśmy dokładnie przeczytać, ile i jakie wartości odżywcze znajdują się w produkcie. To także pozwoli ocenić nam jakość produktu wyrażoną w ilości składnikach odżywczych: białka, węglowodanów, błonnika czy tłuszczu.

Jeśli data przydatności znajduje się na wieczku lub z przodu opakowania to bez problemu ją zauważymy. Natomiast gdy trzeba jej poszukać na opakowaniu, to niejednokrotnie rezygnujemy z tego i bierzemy produkt w ciemno. Dopiero przychodząc do domu zauważamy, że nasz serek czy masło ma zbyt krótką ważność przydatności. Takie sytuacje zdarzają się szczególnie przed świętami, kiedy robimy większe zakupy i aby skrócić czas spędzany w sklepie, nie przyglądamy się dacie ważności. Supermarkety z kolei wykorzystują nasz pośpiech i wystawiają produkty, które mają krótki okres przydatności. Kupując produkty na zapas, wybierajmy te, które mają miesięczny lub dłuższy okres przydatności. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10763

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane