Polscy hurtownicy działają na granicy opłacalności

www.portalspozywczy.pl 28 stycznia 2013 09:11

Ostre hamowanie gospodarki, spadające wydatki konsumentów i wojna cenowa wśród sklepów detalicznych przekładają się na wyniki hurtowników, którzy są w coraz trudniejszej sytuacji. Według ekspertów w najbliższych miesiącach nie mogą liczyć na poprawę, marże będą bardzo niskie.

Według najnowszych, grudniowych danych z Branżowych Analiz Należności Euler Hermes Collections wyniki spływu należności producentów i dystrybutorów artykułów z szeroko pojętej branży ogólnospożywczej nie napawały optymizmem.

- Dostawali oni mianowicie w terminie 71,5 proc. wartości swoich należności, podczas gdy rok wcześniej - 75,5 proc. Spadek skłonności odbiorców do regulowania zobowiązań w terminie ewidentny, a wzięcie do porównania wyników z analogicznych miesięcy - grudnia 2011 i 2012 r. pokazuje trend w skali roku - mówi Michał Modrzejewski, dyrektor w Dziale Analiz Branżowych Euler Hermes Collections z Grupy Allianz.

Tendencja jest tym bardziej ewidentna, że tego typu porównanie wyklucza okres świąteczny jako przyczynę rosnących opóźnień, gdy sklepy na większą skale odraczają płatności w stosunku do pozostałych miesięcy a skumulowane w ten sposób zobowiązania regulują w styczniu-lutym.

Według eksperta firmy Euler Hermes warto przypomnieć, że np. według ostatnich dostępnych danych GUS na koniec III kwartału 2012 roku rentowność obrotu netto np. w handlu hurtowym obniżyła się do średnio 1,3 proc. (z 1,9 proc. w analogicznym okresie 2011 r.), a znane są przypadki wielu dystrybutorów operujących z rentownością poniżej jednego procenta, np. 0,6-0,9 proc.

- W tej sytuacji wspomniane zmniejszenie średniego tempa spływu należności robi dużą różnicę. Można to obrazowo określić - wiele firm, ale zwłaszcza hurtownicy "wiosłują na sucho", czyli realizują obrót, ale przy minimalnym bardzo już zysku - tłumaczy Michał Modrzejewski.

I dodaje: - To zatem niską rentowność wskazałbym jako główny problem w dystrybucji artykułów spożywczym, będącą może w jakimś stopniu efektem koncentracji rynku, a w części efektem głębszych czynników ekonomicznych, takich jak oszczędności czynione przez konsumentów i spadający w ślad za tym popyt. Nie oczekuję niestety zmian w najbliższych miesiącach: nic nie zapowiada pojawienia się impulsu popytowego, wręcz odwrotnie - rośnie bezrobocie, a w ślad za tym wciąż na rynku dystrybucji artykułów spożywczych dominowała będzie walka cenowa.


Według Michała Modrzejewskiego, to największe podmioty dzięki dużej skali działalności najlepiej odnajdują się w konkurowaniu ceną - rok 2013 nie będzie więc tak jak ubiegły rok dobrym czasem dla mniejszych, lokalnych hurtowników. - Ich atuty takie jak m.in. lepiej dostosowany do lokalnych potrzeb asortyment, ukierunkowanie go np. na produkty droższe ale wyższej jakości (np. ekologiczne) grać będą większa rolę dopiero w sytuacji, gdy na rynek powróci koniunktura, a w ślad za nią rosnące wymagania konsumentów - podsumowuje ekspert firmy Euler Hermes.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11733

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane